środa 23 maja 2018r.   imieniny: Emilia, Iwona, Jan, Michał

Reklama

barlinek

Do naszej redakcji wpłynął list od jednego z mieszkańców Moczkowa. Treść wiadomości odnosi się do właścicieli psów, których pupile według autora, notorycznie zagłuszają ciszę nocną, szczekając po tzw. ciszy nocnej, czyli po godz. 22.00. Problem ten narasta porą wiosenną i letnią, kiedy uporczywe szczekanie przeszkadza w spokojnym odpoczynku na przydomowym ogródku.

W informacji od czytelnika czytamy:  Od wielu lat jestem mieszkańcem Moczkowa. Niestety od kilku lat sytuacja związana ze szczekającymi psami po 22 staje się nie do zniesienia. Zimową porą nie stanowi to wielkiego problemu ale wiosną i latem nie można w nocy otworzyć okna o posiedzeniu w spokoju na dworze nie wspominając. Próbowałem interweniować u Pani sołtys, niestety stwierdziła, że to nie jej sprawa i nic z tym nie może zrobić. Zwracam się z prośbą o nagłośnienie sprawy bądź interwencję ze strony służb porządkowych, bo tak dalej być nie może. Miłośnicy psów powinni zacząć się liczyć z sąsiadami i osobami nie posiadającymi bądź nie lubiącymi czworonogów. Dlaczego sołtys nie może pisemnie zwrócić się do gospodarstw posiadających psy o zamykanie ich po godzinie 22 w pomieszczeniach, gdzie nie będą przeszkadzać okolicznym mieszkańcom i cisza nocna zostanie zachowana? Dlaczego jesteśmy zmuszani do wysłuchiwania co noc szczekania wiecznie wściekłych psów. Dlaczego sobotnie nocne powroty imprezowiczów do domów łączą się z pobudka z powodu rozwścieczonych piesków pilnujących posesji? Czy tylko mi to przeszkadza? Może UM mógłby coś z tym problemem zrobić? Każdy z nas płaci podatki, każdy z nas pracuje i chce się w spokoju zrelaksować przy grillu i rodzinnych rozmowach, niestety uniemożliwia to nie sąsiad słuchający zbyt głośnej tandetnej muzyki ale psy mieszające po sąsiedzku. Tyle w liście od mieszkańca Moczkowa.

REKLAMA

Pierwszym z kroków jaki można a wręcz należy podjąć, jest próba polubownego załatwienia sprawy. Konieczne jest więc udanie się do sąsiada i porozmawianie o problemie. Problem ten może mieć bowiem też swoje drugie dno. Pies może szczekać, bo taka jego natura, bądź też ktoś się nad nim znęca, uniemożliwia dostęp do wody pitnej lub jedzenia. Biorąc pod uwagę przypadek pierwszy – pies jest po prostu hałaśliwy a rozmowa z sąsiadem nie przynosi żadnych skutków, wówczas na pomoc przychodzi nam prawo.

Sprawę uporczywego szczekania można skierować do sądu z powództwa cywilnego, powołując się na art. 144 KC, który mówi - Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych. Można również wezwać policję, która na podstawie art. 51 Kodeksu Wykroczeń, może właściciela psa ukarać - Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

barlinek

W Gminie Barlinek, funkcjonuje tzw. regulamin utrzymania czystości i porządku. Zgodnie z Uchwałą nr XLIV/388/2017 Rady Miejskiej w Barlinku z dnia 31 sierpnia 2017 r. w sprawie regulaminu utrzymania czystości, porządku i gospodarki odpadami na terenie Gminy Barlinek w punkcie szóstych uchwały czytamy m.in. do obowiązków osób utrzymujących zwierzęta domowe należy (w odniesieniu do psów) wyposażenie każdego psa w obrożę i smycz, prowadzenie psa na smyczy, a w przypadku posiadania psa rasy agresywnej lub psa, który może stworzyć zagrożenie, dodatkowo w nałożonym kagańcu; zwolnienie psa ze smyczy dopuszczalne jest tylko w miejscach mało uczęszczanych, pod warunkiem, że pies ma kaganiec, a osoba prowadząca zwierzę ma możliwość pełnej kontroli nad jego zachowaniem. Dotyczące wszystkich zwierząt - natychmiastowe usuwanie, przez osoby utrzymujące, zanieczyszczeń pozostawionych przez zwierzęta domowe na terenach przeznaczonych do użytku publicznego, a w szczególności na chodnikach, jezdniach, placach, parkingach, terenach zielonych itp., a także nieruchomościach innych właścicieli; niedopuszczanie do zakłócania ciszy i spokoju przez zwierzęta domowe.

Jednym z ekstremalnych przykładów „niedogadania” sąsiedzkiego ws. szczekania psa, był nagłośniony przez ogólnopolskie media przykład dziewięcioletniego owczarka niemieckiego Pakera z Granowa niedaleko Pełczyc. Szczekanie Pakera nie spodobało się nowemu mieszkańcowi wsi, który postanowił sprawę wnieść do sądu. Za załamanymi właścicielami Pakera murem stanęli pozostali mieszkańcy wsi, którym przez dziewięć lat szczekanie nie przeszkadzało a psa uważali za łagodnego i bardzo dobrze ułożonego. Niestety sąd w Choszcznie nie wykazał się empatią i przychylił się on do pozwu mężczyzny. Nakazał zapłatę na rzecz powoda dwóch tysięcy złotych oraz pozbycie się psa z posesji. Może więc póki co nie brać przykładu ze wsi Granowo i spróbować się dogadać, by nie narażać na stres i silne przeżycia nie tylko zżytych ze swoimi czworonogami właścicieli ale i samych zwierząt.

monikary

#38 Guest - zamieszczenie zdjęć było zupełnie przypadkowe. W artykule wykorzystaliśmy fotografie zwierząt uratowanych przez OTOZ „Animals" Inspektorat w Barlinku.

 

Komentarze  

+1 #49 Guest 2018-05-21 19:44
Jak Ci szczekanie psa przeszkadza radze zamieszkać w lesie. Tam cisza I spokój.....
Cytować | Zgłoś administratorowi
+1 #48 Guest 2018-05-19 04:42
co za dziewne podejście cisza nocna a kto to wymyślił??!!!
Cytować | Zgłoś administratorowi
+4 #47 Guest 2018-05-12 18:22
Kupiłam psa z myślą, że będzie on mieszkał w budzie. Niestety, kiedy trochę podrósł, zrobił się szczekliwy, szczekał nawet w nocy. Zapytałam się sąsiadów, którzy w tym czasie mieli kilkumiesięczne niemowlę, czy im nie przeszkadza szczekanie mojego psa. Twierdzili, że nie. Mnie też nie przeszkadzało, ale mimo wszystko martwiłam się, że mój pies może budzić dziecko sąsiadów i przeniosłam go do domu. Duży pies, nauczony przebywania na podwórku i jakoś nie miałam z tym problemów, aby spał w domu.
Cytować | Zgłoś administratorowi
-3 #46 Guest 2018-05-09 20:05
Psy? Blok czteropiętrowy, cztery psy, ktoś wchodzi na klatkę nie ważne obcy czy swój ujadanie co najmniej przez piętnaście minut i tak za każdym wejściem , sąsiedzi mają małe dzieci proszę im wytłumaczyć nie płaczcie, nie śpijcie bo pieski mają prawo szczekać, najlepiej to niemowlaki pozamykać w dźwiękoszczelnych klatkach pieski są najważniejsze, a kupki po swych pupilkach to zbiera nie więcej jak jeden procent właścicieli tych kochanych przez nich piesków, kto odważy przejść się po zmroku po jakimkolwiek skwerku zieleni? Prawda jest taka że to właściciele nie lubią swoich pupilków które otrzymują w spadku po dzieciach którym kupili te pieski , dzieci pobawiły się przez miesiąc i szukają innej zabawki, np. chomika, a swą frustracją obarczają tych co nie mają piesków jeżeli byłoby inaczej nie pisałby o tych sprawach nikt
Cytować | Zgłoś administratorowi
-3 #45 Guest 2018-05-09 17:26
Od czasu ukazania się artykułu zrobiło się jakby ciszej, zobaczymy na jak długo. Jestem również mieszkańcem Moczkowa i proszę mi uwierzyć bywają takie wieczory i noce gdzie naprawdę jest głośno, najbardziej hałasują dwa pieski ***, jak te dwa szatany się rozkręcą to wszystkie wokół robią to samo. Ale muszę przyznać że od dwóch dni cisza....szok. Pozdrawiam miłośników czworonogów i sierściuchów.
Cytować | Zgłoś administratorowi
+14 #44 Po prostu Nina 2018-05-09 08:37
Są niestety ludzie, którzy nie lubią zwierząt, nie lubią innych ludzi i podejrzewam, że siebie samych też nie lubią. Swoją frustrację wylewają na bezbronnych zwierzętach, bo tak jest najłatwiej. Kiedyś mieszkałam w bloku i miałam taką sąsiadkę. Mój pies szczekał sporadycznie – gdy ktoś zadzwonił do drzwi i gdy ktoś obcy pojawił się na klatce schodowej i trzeba było z nim minąć się na korytarzu. Doskonale znał wszystkich mieszkańców bloku, więc na nich w ten sposób nie reagował. Moja sąsiadka zaś, gdy tylko usłyszała, że pies szczeka na obcego, zwracała się do tej osoby twierdząc, że ten pies bezustannie ujada. Dzień i noc. Dzień i noc. Zwariować można. To były jej słowa. Tymczasem pies w nocy nigdy nie hałasował, bo spał tak, jak i pozostali domownicy. W dzień nigdy nie szczekał z tęsknoty, ponieważ prawie zawsze był ktoś w domu. A jeżeli nawet był sam, nie rozpaczał i zachowywał się cicho. Zaznaczam, że nikomu więcej pies ten nie przeszkadzał i nigdy nie zapłaciłam z jego powodu mandatu. Nikt nigdy nie wzywał policji. Byłam więc ofiarą podłego charakteru sąsiadki i jej chamskiego oczerniania przed obcymi ludźmi. Perfidnie donosiła w sytuacji, gdy pies obszczekiwał delikwenta i należało z psem szybko oddalić się, nie zaś wchodzić w dyskusje i tłumaczenia. Dlatego też z wielką ostrożnością podchodzę do skarg podobnych jak ta zgłoszona przez czytelnika barlinek24. Bezwzględnie należałoby wysłuchać też racji drugiej strony. Pewnie, że fajnie byłoby, gdyby pies szczekał tylko na komendę, ale czy naprawdę chcielibyśmy mieć psa, który byłby przyjacielski wobec wszystkich? Psy też mają swoje charaktery i do końca chyba nie należy w nie ingerować. W każdym razie finał tej historii był taki, że wyprowadziłam się z bloku do domku, bo stwierdziłam, że psa lubię, a sąsiadki nie cierpię. Nie będę więc łamać psu charakteru czy pozbywać się czworonożnego przyjaciela, by zrobić dobrze wrednej, wiecznie niezadowolonej babie. Teraz mój pies żyje w dużo lepszych warunkach. Szczekać na obcych może sobie do woli. Ma bardzo silnie wykształcony instynkt terytorialny i bardzo wątpię, czy można byłoby go skutecznie pozbawić. Taki się udał i już. I jestem przekonana, że mojej sąsiadce znów coś przeszkadza i chamsko serwuje swoje frustracje komuś innemu. Osobiście uważam, że dużo gorszy jest toksyczny sąsiad niż hałaśliwy pies.
Cytować | Zgłoś administratorowi
+2 #43 Guest 2018-05-09 07:10
Cytuję Guest:
Zamieszczenie zdjęcia mojego psa uważam za nadużycie a przynajmniej brak smaku.Następnym razem ktoś może użyć Pana/Pani podobizny do równie waśniących sąsiadów spraw.Chyba żaden pies nie szczeka notorycznie,jest ich wiele i robi to taki efekt.Cisza powinna być respektowana ale żebyśmy nie zwariowali jak nasi zachodni sąsiedzi.Życzliwość powinna być nam bliska,niestety wielu z nas woli wysokie płoty.Zwierzęta to nasi bracia mniejsi,a wierny jak pies,to pies?Szczekający pies a wściekły pies,to dwa odrębne byty.Mieszkam tu wiele lat ale szczekanie budzi mnie bardzo sporadycznie.Czasem może warto się zastanowić "czy ja aby nie przesadzam?"Sołtys,UM,Policja,Sąd-świat tak bardzo wariuje wokół nas,nie dajmy się ponieść.Było coś jeszcze o"tandetnej muzyce",też takiej nie lubię ale czy mówimy o tej samej muzyce?-życzmy sobie trochę więcej serdeczności.Może dzięki temu "ujadaniu całą dobę"(chociaż uważam,że to gruba przesada),jest u nas bezpiecznie.Pies raczej nie jest durny,no może czasem jego właściciel lub sąsiad,to względna teoria.Na koniec jeśli prawa zwierząt Cię nie interesują może zainteresuje Cię fakt,że podobnie jak wiele z nich jesteśmy ssakami i to podobno naczelnymi i myślącymi czy aby na pewno?Pozdrawiam


Idealnie i prosto w sedno! Ludzie nie dajmy się zwariować
"pies najlepszy przyjaciel człowieka"
(i nie mam psa) ale nie zamykajmy się w złotych klatkach na świat...
Niebawem będą nam przeszkadzać płaczące dzieci na placu zabaw, ćwierkające ptaki itd.

Gdzie podziały się czasy kiedy sąsiedzi z Moczkowa robili wspólne ogniska na boisku grała muzyka do rana, były namioty i każdy tańczył?
Myślę że sąsiedzi mieszkający wystarczająco długo pamiętają to klawe życie w sąsiedztwie, kiedy nasze dzieci bawiły się wszystkie razem a my spotykaliśmy się i "rozmawialiśmy" śmiejąc się i "żyjąc" we wspólnocie.
Cytować | Zgłoś administratorowi
+4 #42 Guest 2018-05-08 20:33
mieszkam w Moczkowie i nie słyszę żeby psy jakoś specjalnie wyły , ujadały czy szczekały całą noc. Coś tam szczeknie i tyle , sama mam pieskę i zdarza się , że po 22. sobie szczeknie ale tylko takie dwa - trzy słówka :) , no co mam zrobić jak prosi by wypuścić na siku ? ale zawsze proszę by była cichoo i zaraz wracała , no i wraca szybciutko ale czasami z radosnym komentarzem - może to o niej cała ta skarga ?? zaraz jej przeczytam , może się poprawi i przeprosi - albo lepiej nie , bo to też może przeszkadzać!
Cytować | Zgłoś administratorowi
+7 #41 Guest 2018-05-08 19:57
Należy odróżnić sporadyczne szczekanie psa-to normalne i zrozumiałe, od kilkugodzinnego ujadania, wycia, które uniemożliwia wypoczynek np. w ogrodzie, nie mówiąc o nocnym. Niektóre osoby nie dorosły do posiadania psa, nie rozumieją, że psiakiem trzeba się po prostu zająć, opiekować, a nie zamknąć w kojcu i dać raz dziennie miskę jedzenia. To są wyjątkowe zwierzęta i potrzebują kontaktu z człowiekiem i po prostu miłości.
Cytować | Zgłoś administratorowi
+4 #40 Guest 2018-05-08 19:03
Moja ciotka w sylwestra psa podwórkowego zamknęła, samochód przestawila z drugiej strony domu i poszła spać. Obudziły ją hałasy, jak ktoś próbował jej się do domu włamać. Jak zapaliła światło, to ten ktoś uciekł. A nigdy wcześniej nikt jej się do domu nie włamał, kiedy pies był na podwórku. Więc nie piszcie, że pies nie odstrasza złodziei, bo właśnie odstrasza. 3 albo 4 lata temu w Barlinku była cała seria włamań do domów. Włamywano się z rana, kiedy domownicy byli w pracy i wybierano domy bez psów.
Cytować | Zgłoś administratorowi

Dodaj komentarz

Wpisy wulgarne, zawierające kłótnie (tzw. trolling), obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane DUŻYMI LITERAMI), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Nie odpowiadamy na anonimowe komentarze. Prosimy zaloguj się lub zarejestruj. Rejestracja jest jednoznaczna z akceptacją regulaminu.

Kod antyspamowy
Odśwież