środa 23 maja 2018r.   imieniny: Emilia, Iwona, Jan, Michał

Reklama

barlinek

W sobotę na PGE Narodowym w Warszawie odbyła się pierwsza runda Grand Prix w 2018 roku. Bartek Zmarzlik był blisko finału, ale zawody zakończył z 9 punktami. W niedzielę 23-latek z Kinic reprezentował Polskę w Częstochowie.

Po raz czwarty odbywał się turniej Grand Prix w Warszawie, po raz drugi te zawody rozpoczynały cykl walki o tytuł najlepszego żużlowca świata. Tym razem na trybunach zasiadł komplet widzów, 55 tysięcy ludzi spoglądało na 18 zawodników, którzy pojawili się na starcie inauguracyjnych zmagań. Wśród nich oczywiście nie brakowało Bartosza Zmarzlika, który dzień wcześniej przyglądał się losowaniu numerów startowych oraz odjechał trening na PGE Narodowym. Trzeba przyznać, że losowanie dla naszego zawodnika nie było złe, ale emocji nie brakowało, bo 23-latek spoglądał kiedy w końcu zostanie wyciągnięty numer 95, czyli ten, z którym jeździ żużlowiec z Kinic.

Od początku w Warszawie było wiele emocji. Były też upadki, wykluczenia i ostrzeżenia. W pierwszej serii dwa biegi wygrali Polacy, w tym także Zmarzlik, który był jedynym zawodnikiem, który zwyciężył jadąc nie z pierwszego pola. Pozostałe trójki zdobywali żużlowcy, którzy stali najbliżej kredy.

REKLAMA

W kolejnej serii dobrą dyspozycję potwierdzili Krzysztof Kasprzak, Fredrik Lindgren i powracający do cyklu Artiom Łaguta. Nieco słabiej wypadł Zmarzlik, który dojechał do mety trzeci, za plecami Łaguty i Macieja Janowskiego.

W 11. biegu ponownie pod taśmą stanął nasz zawodnik, tym razem startując z czwartego pola. Bardzo dobrze wykorzystał materiał znajdujący się na zewnętrznej, napędził się i wjechał w drugi łuku na prowadzeniu. Później Polak nie dał się dogonić i po trzech startach miał na koncie 7 punktów. Tym samym Zmarzlik był w czołówce klasyfikacji, niewiele brakowało mu do awansu do półfinału.

Później jednak przyszła wpadka w wykonaniu Bartka. Nie zdołał wywalczyć punktu w kolejnym wyścigu i ostatnia seria miała zadecydował o tym, czy zdoła awansować do półfinału. Zmarzlik jechał w ostatnim wyścigu rundy zasadniczej, więc znał sytuację. Musiał w tym biegu zapunktować. Dobrze wyszedł ze startu, ale w pierwszym łuku przed nim pojawił się Kasprzak, który go zablokował. Wykorzystali to Jason Doyle i Fredrik Lindgren. Ostatecznie Zmarzlik pokonał Kasprzaka i gonił do końca za rywalami. Ten punkcik dał mu w sumie 8 "oczek". Po serii zasadniczej trzech zawodników miało po 8 punktów, ale do półfinału awansował Bartek, który miał dwa indywidualne zwycięstwa i to zaważyło na jego wyższej pozycji.

Zmarzlik awansował jako ósmy, więc w przypadku wyboru pól startowych na półfinał musiał czekać i wziąć to, co zostawią mu rywale. Padło na czwarte pole startowe. Niestety, Polak wyszedł nieco słabiej ze startu. Później rzucił się w pogoń za rywalami, ostro próbował walczyć, ale zdołał wyprzedzić tylko Mateja Zagara. Do tego przez linię mety przejechał na jednym kole, a chwilę później leżał na torze. Jego motocykl był zbyt mocny, postawiło go i nie był w stanie go opanować. Nic się jednak naszemu zawodnikowi nie stało, zdarł jedynie prawy łokieć i nieco uszkodził swój motocykl. Ostatecznie GP w Warszawie Bartek zakończył z 9 punktami.

Dodajmy, że najlepszy na PGE Narodowym okazał się Tai Woffinden, który stoczył ciekawą walkę z Maciejem Janowskim. Polak był drugi, a podium uzupełnił Fredrik Lindgren. Liderem po pierwszych zawodach jest Szwed, który wywalczył w sumie 16 punktów.

- Krew i serce zostawiłem na torze. Wyjeżdżamy z 9 punktami, patrzymy w przyszłość. Wiemy, jakie błędy popełniliśmy. Nie będziemy się rozczulać. Trochę loterynnie było. Ciężko było obierać optymalne ścieżki do jazdy. Warszawę mamy za sobą, patrzymy na kolejny turniej. Zawsze staram się jechać od startu do mety i dawać z siebie wszystko - mówił po zawodach Zmarzlik.

W niedzielę reprezentacja Polski rywalizowała w Częstochowie z Duńczykami. Był to kolejny test mecz dla biało-czerwonych. Wcześniej podopieczni Marka Cieślaka zmierzyli się w Pile z Australijczykami, a na koniec maja czeka ich jeszcze spotkanie ze Szwecją w Poznaniu.

Rywale osłabieni brakiem Nickiego Pedersena, który wycofał się jeszcze w trakcie GP w Warszawie z dalszej jazdy. Do tego przeciętnie jadący w tym sezonie Niels Kristian Iversen i Andreas Lyager, który do tej pory przejechał tylko jeden wyścig w PGE Ekstralidze. Taki zestaw zawodników nie mógł postawić się Polakom. I tak też było.

Pierwsze dwa wyścigi zakończyły się remisami 3:3, ale później cztery kolejne biegi zakończone triumfami Polaków i po 6 było już 25:11. Później tę przewagę nasi reprezentanci tylko powiększali. W sumie Duńczyky wygrali 5 biegów indywidualnie, dzięki czemu było 3:3. Pozostałe 10 to zwycięstwa biało-czerwonych, w tym cztery podwójne zwycięstwa. Ostatecznie Polska wygrała 59:31, a Bartek wywalczył w tym meczu 10 punktów i bonus.

Dawid Lis

Wyniki GP:
1. Tai Woffinden (Wielka Brytania) - 15 (2,0,2,3,3,2,3)
2. Maciej Janowski (Polska) - 13 (1,2,2,3,1,2,2)
3. Fredrik Lindgren (Szwecja) - 16 (2,3,3,1,3,3,1)
4. Artiom Łaguta (Rosja) - 13 (3,3,3,0,1,3,0)
5. Chris Holder (Australia) - 10 (2,2,2,3,0,1)
6. Patryk Dudek (Polska) - 10 (2,2,1,2,3,0)
7. Matej Zagar (Słowenia) - 9 (3,0,0,3,3,0)
8. Bartosz Zmarzlik (Polska) - 9 (3,1,3,0,1,1)
9. Emil Sajfutdinow (Rosja) - 8 (0,1,3,2,2)
10. Greg Hancock (USA) - 8 (0,3,2,1,2)
11. Krzysztof Kasprzak (Polska) - 7 (3,3,w,1,0)
12. Jason Doyle (Australia) - 5 (w,2,t,1,2)
13. Niels Kristian Iversen (Dania) - 4 (1,0,1,2,0)
14. Przemysław Pawlicki (Polska) - 3 (1,0,1,w,1)
15. Maksym Drabik (Polska) - 2 (0,2)
16. Bartosz Smektała (Polska) - 2 (2)
17. Craig Cook (Wielka Brytania) - 2 (0,1,1,0,0)
18. Nicki Pedersen (Dania) - 2 (1,1,d,w,-)

Biegi Bartka:
4. Zmarzlik, Holder, Iversen, Sajfutdinow
6. Łaguta, Janowski, Zmarzlik, Pawlicki
11. Zmarzlik, Woffinden, Cook, Pedersen (d)
13. Zagar, Dudek, Hancock, Zmarzlik
20. Lindgren, Doyle, Zmarzlik, Kasprzak
Półfinał nr 2: Łaguta, Woffinden, Zmarzlik, Zagar

Polska - Dania 59:31

Reprezentacja Polski - 59 pkt.
9. Jarosław Hampel - 10 (1,3,1,3,2)
10. Piotr Pawlicki - 8+1 (2,1,3,1*,1)
11. Maciej Janowski - 12+2 (1*,2*,3,3,3)
12. Maksym Drabik - 10 (2,3,1,1,3)
13. Bartosz Zmarzlik - 10+1 (3,2*,2,2,1)
14. Patryk Dudek - 9+4 (2*,3,1*,2*,1*)

Reprezentacja Danii - 31 pkt.
1. Leon Madsen - 12 (3,1,3,3,2)
2. Andreas Lyager - 0 (w,0,0,0,0)
3. Niels Kristian Iversen - 4 (3,0,0,1,0)
4. Peter Kildemand - 5 (0,1,2,0,2)
5. Michael Jepsen Jensen - 4 (0,0,2,2,0)
6. Mikkel Michelsen - 6 (1,2,0,0,3)

Biegi Bartka:
3. Zmarzlik, Dudek, Michelsen, Jepsen Jensen - 5:1 - (11:7)
5. Dudek, Zmarzlik, Kildemand, Iversen - 5:1 - (21:9)
7. Madsen, Zmarzlik, Dudek, Lyager - 3:3 - (28:14)
10. Madsen, Zmarzlik, Pawlicki, Kildemand - 3:3 - (39:21)
15. Janowski, Madsen, Zmarzlik, Iversen - 4:2 - (59:31)

Foto: Dawid Lis

  

Komentarze  

+8 #3 Guest 2018-05-14 20:02
Wszystkie zawierają literkę L
Cytować | Zgłoś administratorowi
-1 #2 Guest 2018-05-14 15:37
Nie wiesz co? To się domyśl i jak nie kibicujesz to chociaż nie pisz głupi** komentarzy!
Cytować | Zgłoś administratorowi
-16 #1 Guest 2018-05-14 09:12
Co żużel i Zmarzlik maja wspolnego z Barlinkiem?
Cytować | Zgłoś administratorowi

Dodaj komentarz

Wpisy wulgarne, zawierające kłótnie (tzw. trolling), obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane DUŻYMI LITERAMI), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Nie odpowiadamy na anonimowe komentarze. Prosimy zaloguj się lub zarejestruj. Rejestracja jest jednoznaczna z akceptacją regulaminu.

Kod antyspamowy
Odśwież