pldaenfrdeuk

 czwartek 18 lipca 2019r.   imieniny: Arnold, Erwin, Erwina

Reklama

A A A
0 1 1 1 1 1

O tym, że w sobotę 1 grudnia, na chodnikach i jezdniach pojawi się lód alarmowały stacje telewizyjne i radiowe. Na niektórych aplikacjach pogodowych w telefonach dzień ten zaznaczony był czerwonym kolorem. Wszystko po to, żeby m.in. służby miejskie przygotowały się na gołoledź.

O to, jak takowe służby działały w Barlinku, pytał w trakcie sesji barlineckiej Rady Miejskiej radny Sylwester Łuczak. - Moim zdaniem oblodzenie ulic, chodników trochę, moim zdaniem, sparaliżowało miasta - mówił m.in. radny. W związku z tym mam pytanie. Ile osób uczestniczyło w usuwaniu gołoledzi? - Jakim sprzętem one dysponowały?

REKLAMA

Zabierając głos w tej sprawie burmistrz Dariusz Zieliński podziękował wszystkim pracownikom Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej za ofiarność. Podkreślał, że interwencja była bez zbędnej zwłoki. Ubolewał zarazem, że część mieszkańców odczuła pewien dyskomfort. - Mam nadzieję, że żadne tragiczne zdarzenia nie miały miejsca - mówił m.in. na zakończenie swojego wystąpienia burmistrz Zieliński. I nikt z naszych mieszkańców nie ucierpiał na zdrowiu. Oczywiście zaraz może pojawić się zarzut, dlaczego tak późno? Nie da się przewidzieć, w którym momencie będzie potrzeba interwencji. Służby podjęły działania natychmiast, a warunki były szczególne. - Przepraszam, jeżeli były z tym związane jakieś niedogodności.

Prezes PGK sp. z o.o. Zbigniew Blezień potwierdzał, że firmie wcześniej znane były warunki pogodowe, jakie mają nadejść w nocy z piątku na sobotę. - O godz. czwartej rano byli wzywani pracownicy do pracy - wyjaśniał prezes Z. Blezień. Przed godz. 5 piaskarka i pracownicy byli obecni w miejscach wyznaczonych zgodnie z harmonogramem. I prowadzili akcję. Oczywiście przy takim zasobie ludzkim jaki mamy i takim stopniu występowania gołoledzi, nie dało się być wszędzie. Były posypywane jezdnie, chodniki i osiedla, tam gdzie mamy na to zlecenia. W pierwszej chwili posypywaliśmy solą, żeby przywrócić chodniki do stanu używalności. Później sypano sól i piasek. I tak to wyglądało - mówił m.in. prezes PGK. Zobowiązał się zarazem, że pisemnie odpowie radnemu, ilu ludzi i gdzie w tym dniu pracowało.

js

Przepraszamy, do artykułu wkradł się błąd. Oczywiście chodziło noc z piątku na sobotę. Dziękujemy za zwrócenie uwagi.

 

Komentarze  

+5 # Guest 2018-12-07 10:23
A mi zbrakło słynnego "sorry taki mamy klimat" ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+6 # Guest 2018-12-06 23:36
Mogę lekko gubić się w latach, ale jakoś 2008-2012 było czasem zimą dużo śniegu. My go wywoziliśmy NOCĄ, a inne służby sypały drogi i chodniki też NOCĄ. Dzisiaj jest masakra 1 pługo/piasko/solarka i mikro zgraja ludków na chodniki. Cofnęliśmy się dalej jak 10 lat, ale zaraz 10lat temu było lepiej, więc dawniej jak xx lat...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+6 # Guest 2018-12-06 19:01
Wystarczy zatrudnić dyżurnego w nocy który będzie koordynowal pracę służb miejskich. On odpowiednio wcześniej będzie ustalal grafik i wysyłał sprzęt.
Obecnie z tego co mi wiadomo to scedowali to na ochronę aby ona odbierala telefon w nocy i ona ma informować służby o fakcie .
Panie prezesie ochrona nie jest od tego tylko od pilnowania mienia na zakładzie
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+11 # Guest 2018-12-06 15:39
W jakich czasach my żyjemy? Żeby człowiek nie mógł normalnie przejść chodnikiem do pracy tylko zestresowany robić krok za krokiem i jeszcze przewracać się.
Powinniśmy jednak posłuchać tych, którzy namawiali, aby nie głosować na poprzednią ekipę, bo nic nie zmieni się.
Znów zagłosowaliśmy na tych co chodników i dróg nie posypują i trzeba teraz za ten wybór zapłacić własnym zdrowiem.
Pan Blezień powinien wiedzieć, że należy trzymać dyżury nocne skoro ma informację, że będzie ślisko a nie dopiero o 4 rano ściągać ludzi do pracy. Bardzo ciekawy jestem co Łuczakowi o tej sprawie na papierze przyniesie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+7 # Guest 2018-12-06 07:46
tak samo było z Moczkowem ul.wiosenną nie dało się jechać do godziny 10-tej .Ludzie idący rano do pracy wywracali się na przejściach dla pieszych ,TRAGEDIA Panie Blezień.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+17 # Guest 2018-12-05 19:16
Krótko i na temat. Ci co maja działac w naszym interesie maja nas głeboko w d..ie bo inaczej tego nazwac sie nie da. Sorry za taka dosadnosc, ale w sobote tak sie wylożyłam na tym lodzie ze noga dalej boli.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+14 # SzyZio 2018-12-05 16:25
Jednak po ostatnim oblodzeniu dalej nikt nie wyciągnął wniosków. Jechalem ok. 8:30 Myśliborska śliska, Podgórna strach było zjeżdżać. Brawo, pozabijajmy się wszyscy, wtedy nie będzie komu sypać i odpowiedzialni będą zadowoleni.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+17 # Guest 2018-12-05 15:06
NASTĘPNY KWIATEK DO OGRÓDKA! Nie chcę być wulgarny , ale przekleństwa same cisną się na usta. Sytuacja z dnia dzisiejszego 05.12.2018r. godz. 14:15 ul 31 stycznia wycinka drzew. Barlinek sparaliżowany. Jakim trzeba być *** albo ***, żeby takie roboty wykonywać w godzinach szczytu. Co na to włodarze miasta?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+17 # Guest 2018-12-05 13:39
Emeryci na emeryturę a do spółek kompetentnych ludzi.Mam nadzieję że za 5 lat będzie wymiana starych zawodników i reprezentacja będzie nowa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+15 # Guest 2018-12-05 10:19
Dziękuję za dobre samopoczucie zarówno pana burmistrza jak i służb komunalnych,tego dnia akurat wracałem z nocnej zmiany,stan nawierzchni dróg jak i chodników był niestety fatalny,nie chcę się tu zbytnio rozpisywać ale finał był taki,zanim doszedłem do domu dwukrotnie padłem na twardą i oblodzoną nawierzchnię chodnika tak bardzo że z wielkim trudem udało mi się wstać o własnych siłach,a skutki tych bolesnych upadków odczuwać będę jeszcze z miesiąc czasu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+14 # Guest 2018-12-05 09:59
Cytuję Guest:
Nie chce nikogo bronić ale jeżeli ludzie byli spóźnieni do pracy lub nawet nie doszli, to przecież pracownicy PGK też się spóźnili lub wogole nie dotarli dlatego taki chaos.

Przecież pan Blezień wyraźnie powiedział, że spodziewał się takiej pogody i że niczym nie był zaskoczony. Powinien więc trzymać ludzi w pogotowiu i od razu gdy tylko zaczęło się oblodzenie puścić pracowników na drogi i chodniki.
Jak ma za mało ludzi i sprzętu to niech coś wymyśli, aby mieć ich w sytuacji kryzysowej wystarczająco dużo.
Może by tak pan MM dofinansował służby miejskie kwotą 2.100.000 zł zamiast wydawać na średnicówkę, która rozwiązuje problem tylko połowicznie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+12 # Guest 2018-12-05 08:56
Na ulicy Podgórnej o godz 12 droga była mokra i fajnie się jechało . Ale za to choć im na tej ulicy to masakra tego dnia. Piesi szli ulicą a jak zobaczyli jadące auto to zatrzymali się a nie weszli na chodnij- gdzie była jedną wielką szklanka i to o godz 12. Więc gdzie były służby? Na śniadaniu ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+11 # Guest 2018-12-05 07:57
Nie wiem o której były sypane chodniki, ale na Górnym Tarasie, na ul. Widok o godz. 11 mało nóg nie połamałam. Trzeba było manewrować między środkiem ulicy a krawędzią ulicy, bo tylko tam jako tako.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+17 # Guest 2018-12-04 23:01
Służby były obecne przed 5? Wracałem do domu przed 7 i nic nie było posypane, chodniki oblodzone. To jak w jakim tempie te służby działały? Przecież to małe miasto.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+12 # Guest 2018-12-04 22:31
Jeśli miał posolone, to dlatego, że sam to zrobił bo jest zobowiązany przy swojej posesji zadbać o bezpieczeństwo.
Cytuję Guest:
Cały artykuł dotyczy chyba sobotniego poranka, a nie niedzielnego.
Całą sobotę było bardzo ślisko! Wiele osób się wywróciło, wiele potłukło siebie i samochody.
Praktycznie każdy, kto wyszedł z domu coś "zaliczył".

A Pan Burmistrz zaliczył "dyskomfort". Pewnie miał posolone przed domem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+12 # Guest 2018-12-04 21:51
O ile chodnik na ulicy Gorzowskiej po godzinie 11 został posypany solą, o tyle nie został posypany solą przystanek w kierunku na Moczkowo. Moje pytanie dlaczego? Przecież tam wsiadają i wysiadają ludzie, zarówno młodsi ale także i starsi udający się na cmentarz...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+13 # TBM58 2018-12-04 21:50
Czy służby miejskie stanęły na wysokości zadania?Służby leżały.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+12 # Guest 2018-12-04 21:03
Pan Prezes PGK był w śnie zimowym. Pod jego oknami chodnik był torem łyżwiarskim. Burmistrz i jego Ludzie niestety się nie spisali. Panowie pobudka! W Barlinku też może być zima!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+7 # Guest 2018-12-04 19:48
Co dużo mówić ulica i chodniki na ulicy Tunelowej co mieszka pan burmistrz tak oblodzone były i panu pasowały że ludzie trzymali sie płotu
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+2 # Guest 2018-12-04 19:37
Nie chce nikogo bronić ale jeżeli ludzie byli spóźnieni do pracy lub nawet nie doszli, to przecież pracownicy PGK też się spóźnili lub wogole nie dotarli dlatego taki chaos.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
-2 # Guest 2018-12-04 18:08
Podepne sie.mam pytanko. A mianowicie czy zalatali teb brakujacy kawalek asfaltu miedzy barlinkiem a plonnem?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+20 # Guest 2018-12-04 16:53
Jeśli odwilż nazwiemy służbą porządkową to przyszła dość szybko :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+22 # Guest 2018-12-04 16:40
Tragedia co się dzieje w Barlinku...Brak słów...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+12 # Guest 2018-12-04 16:06
- a portier,ochroniarz,dozorca/?/ ile razy podczas dyżuru robi obchód?, a w zakresie obowiązków- czynności jest pkt. zobowiązujacy do poinformowania osoby odpowiedzialne,kompetentne do podjęcia właściwych działań!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+10 # Guest 2018-12-04 15:44
Nawet w Mostkowie na drodze gminnej była piaskarka. A takiego widoku nie było już parę lat!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+17 # Guest 2018-12-04 15:37
A ja proponuje przyznać PGK-owi Gęsiarkę. Należy im się. Rozmarzło i uporali się z oblodzeniem dróg i chodników! A poza tym przez całe lato byli gotowi do odśnieżania i walki z oblodzeniem. A czy to jest ich wina , że akurat przyszedł mróz?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+7 # Guest 2018-12-04 14:38
Cytuję Guest:
Cytuję Luna:
Panie Burmistrzu i panie Prezesie PGK, na gołoledź służby zareagowały za późno i to jest fakt bezdyskusyjny. Zamiast wzajemnie sobie dziękować i komplementować się należy pomyśleć, co zrobić, aby ponownie nie doszło do podobnej sytuacji. Naprawdę nie macie panowie powodu do zadowolenia, bo ludzie ryzykowali zdrowiem a nawet życiem, wychodząc czy wyjeżdżając w sobotę rano do swoich obowiązków, których nie chcieli, mimo wszystko, zlekceważyć. To im należą się brawa, nie wam.


O co Pani/Panu chodzi? ... przecież wybory minęły ... więc nie trzeba się teraz starać...

Niby tak, ale... Mam babcię, która liczy sobie 94 lata i codziennie rano chodzi do kościoła. Jeżeli ona przewróci się połamie sobie kości, co w jej wieku równoznaczne będzie ze śmiercią, podam do sądu burmistrza, prezesa PGK, oraz radę miasta, której obowiązkiem jest nadzorować prace ww i interweniować. Radny Łuczak zrobił coś w tej sprawie, reszta nabrała wody w usta a to już jest bardzo niepokojące, bo to nie są ludzie z Marsa i na pewno sami widzieli jak dramatycznie było na ulicach Barlinka.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+12 # Guest 2018-12-04 13:46
Cytuję Luna:
Panie Burmistrzu i panie Prezesie PGK, na gołoledź służby zareagowały za późno i to jest fakt bezdyskusyjny. Zamiast wzajemnie sobie dziękować i komplementować się należy pomyśleć, co zrobić, aby ponownie nie doszło do podobnej sytuacji. Naprawdę nie macie panowie powodu do zadowolenia, bo ludzie ryzykowali zdrowiem a nawet życiem, wychodząc czy wyjeżdżając w sobotę rano do swoich obowiązków, których nie chcieli, mimo wszystko, zlekceważyć. To im należą się brawa, nie wam.


O co Pani/Panu chodzi? ... przecież wybory minęły ... więc nie trzeba się teraz starać...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+10 # Guest 2018-12-04 13:42
Cytuję Guest:
Cytuję Guest:
Cały artykuł dotyczy chyba sobotniego poranka, a nie niedzielnego.
Całą sobotę było bardzo ślisko! Wiele osób się wywróciło, wiele potłukło siebie i samochody.
Praktycznie każdy, kto wyszedł z domu coś "zaliczył".

A Pan Burmistrz zaliczył "dyskomfort". Pewnie miał posolone przed domem.

A ile z tych osób podało odpowiednie służby w Barlinku o odszkodowanie? - chyba niewielu z poszkodowanych, bo ludzie się boją, albo nie mają dobrego adwokata. * Zawsze strona pozwana może "stwierdzić" że : nie dostosował prędkości chodu do warunków panujących na chodniku czy pasach dla pieszych.
...


W taki razie wcale nie sypać soli z piaskiem, bo zawsze można "zwalić" na - Niedostosowanie prędkości chodu/jazdy na chodnikach/ulicy ... i wszyscy będą zadowoleni razem z Burmistrzem Barlinka Dariuszem Zielińskim na czele.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+8 # Luna 2018-12-04 13:26
Cytuję Guest:
Jechałem samochodem w sobotę rano na Górny Taras do pracy, ulica Niepodległości i 31 Stycznia była posypana i odmarznięta ale od ulicy Szosowej aż do Górnego Tarasu był lód, nawet 1 metr drogi i chodnika nie był posypany solą ani piaskiem !

Wyjechał Pan do pracy, przejechał połowę drogi i kicha – reszta trasy nieprzejezdna. Uważam, że PGK powinno w takich sytuacjach wydawać komunikaty na temat postępu prac na drogach i chodnikach tak, żeby każdy wiedział kiedy może już bezpiecznie wyjść albo wyjechać z domu i dotrzeć bez przeszkód do celu. Zaoszczędziłoby to wszystkim sporo nerwów i czasu. Ponadto wiadomo byłoby jak pracują służby i nikt nie musiałby prosić o złożenie sprawozdania z powyższego. Znów zaoszczędzony czas i nerwy.
Uważam też, że prace powinny być prowadzone na chodnikach i ulicach równocześnie. Jeżeli PGK ma za mało ludzi, niech zatrudni tylu, aby zapewnić mieszkańcom bezpieczeństwo poruszania się w trudnych warunkach pogodowych. Może warto pomyśleć o podwykonawcy w takich sytuacjach?
Mam nadzieję, że radny S.Łuczak pociągnie tę sprawę do końca i zobowiąże kogo trzeba do znalezienia stosownych rozwiązań, bo każdy widział, że w sobotę rano źle się działo - szczęśliwi ci, którzy nie musieli wychodzić wtedy z domu. I to tyle na ten temat.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+17 # Guest 2018-12-04 12:48
Jechałem samochodem w sobotę rano na Górny Taras do pracy, ulica Niepodległości i 31 Stycznia była posypana i odmarznięta ale od ulicy Szosowej aż do Górnego Tarasu był lód, nawet 1 metr drogi i chodnika nie był posypany solą ani piaskiem !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+22 # Luna 2018-12-04 12:44
Panie Burmistrzu i panie Prezesie PGK, na gołoledź służby zareagowały za późno i to jest fakt bezdyskusyjny. Zamiast wzajemnie sobie dziękować i komplementować się należy pomyśleć, co zrobić, aby ponownie nie doszło do podobnej sytuacji. Naprawdę nie macie panowie powodu do zadowolenia, bo ludzie ryzykowali zdrowiem a nawet życiem, wychodząc czy wyjeżdżając w sobotę rano do swoich obowiązków, których nie chcieli, mimo wszystko, zlekceważyć. To im należą się brawa, nie wam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+25 # Guest 2018-12-04 11:42
Panie Łuczak niech pan dokładnie sprawdzi harmonogram prac przy usuwaniu skutków gołoledzi. Ja szedłem w sobotę przed 7 rano do pracy z Moczkowa ulicą Gorzowską, Niepodległości itd. i żaden chodnik nie był posypany. Trzy razy wywróciłem się. Kolega szedł do pracy z Górnego Tarasu czyli jakby od drugiej strony miasta i było to samo. W końcu zrezygnował i zawrócił do domu. Skoro służby już pracowały to pytam się, gdzie one wtedy były? Ulice główne Barlinka nie są traktowane priorytetowo? Za stres i niemożność dotarcia na czas do pracy powinien ktoś odpowiedzieć a tymczasem mowa jest o podziękowaniach. Chyba komuś coś pomieszało się. Czyżby alternatywna rzeczywistość?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+9 # Guest 2018-12-04 11:36
Cytuję Guest:
Cały artykuł dotyczy chyba sobotniego poranka, a nie niedzielnego.
Całą sobotę było bardzo ślisko! Wiele osób się wywróciło, wiele potłukło siebie i samochody.
Praktycznie każdy, kto wyszedł z domu coś "zaliczył".

A Pan Burmistrz zaliczył "dyskomfort". Pewnie miał posolone przed domem.

A ile z tych osób podało odpowiednie służby w Barlinku o odszkodowanie? - chyba niewielu z poszkodowanych, bo ludzie się boją, albo nie mają dobrego adwokata. * Zawsze strona pozwana może "stwierdzić" że : nie dostosował prędkości chodu do warunków panujących na chodniku czy pasach dla pieszych.
...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+26 # Guest 2018-12-04 11:16
Za co pan burmistrz dziękuje, bo nie rozumiem. Za to, że dopiero o godz. 11 w sobotę wszystkie chodniki były posypane?
Taki stan powinien być przed godz. 6 rano zanim ludzie wyszli z domów do pracy. Psu na budę reakcja, która odbywa się po wszystkim i ulżyć może tylko spacerowiczom.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+28 # Guest 2018-12-04 11:15
Pan ,Bledzień chyba mówi o innym mieście .A pan Burmistrz nie wie co mówi .
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+24 # Guest 2018-12-04 11:08
Pan Blezień sypał chodniki w niedzielę a ślisko było w sobotę z samego rana i to nazywa się "interwencja bez zbędnej zwłoki"? To jakieś żarty?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+21 # Guest 2018-12-04 10:53
Cały artykuł dotyczy chyba sobotniego poranka, a nie niedzielnego.
Całą sobotę było bardzo ślisko! Wiele osób się wywróciło, wiele potłukło siebie i samochody.
Praktycznie każdy, kto wyszedł z domu coś "zaliczył".

A Pan Burmistrz zaliczył "dyskomfort". Pewnie miał posolone przed domem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+28 # Guest 2018-12-04 10:51
Panie Blezień gołoledź była w nocy z piątku na sobotę. Ludzie nie dotarli na czas do pracy, bo niektórzy w soboty też pracują. Żaden chodnik nie był posypany. Spóźniliście się z reakcją i każdy mieszkaniec Barlinka może to potwierdzić.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
+21 # Guest 2018-12-04 10:49
Ludzie, o czym wy mówicie? Gołoledź była już z samego rana w sobotę!!! Szedłem do pracy na 7 godzinę i omal nóg nie połamałem. Żaden chodnik nie był posypany!!! Służby zawiodły na 100%.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi

Dodaj komentarz

Wpisy wulgarne, zawierające kłótnie (tzw. trolling), obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane DUŻYMI LITERAMI), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Nie odpowiadamy na anonimowe komentarze. Nie publikujemy komentarzy z błędami ortograficznymi. Prosimy zaloguj się lub zarejestruj. Rejestracja jest jednoznaczna z akceptacją regulaminu.

Kod antyspamowy
Odśwież