pldaenfrdeuk
Serwis informacyjny mieszkańców Barlinka i okolic

 

 


 piątek 22 stycznia 2021r.   imieniny: Dobromysł, Marta, Wincenty

Reklama

A A A
5 1 1 1 1 1 Ocena 5.00 (6)
NIC O NAS BEZ NAS - DYSKUSJA O SZPITALU

W czwartek, 7 stycznia br., w sali widowiskowej Barlineckiego Ośrodka Kultury, odbyło się spotkanie władz powiatu myśliborskiego i radnych Rady Powiatu, z władzami Barlinka i radnymi Rady Miejskiej. Część uczestniczących w spotkaniu radnych łączyła się zdalnie.

Tematem była uchwała intencyjna przyjęta przez radnych powiatowych, dotycząca szpitali w Barlinku i Dębnie. Przypomnijmy, że w porozumieniu z władzami Barlinka i Dębna, starostwo powiatowe zleciło wykonanie audytów wspominanych szpitali. Miał on wskazać, jakie kroki powinny podjąć obie placówki, aby móc dalej w miarę normalnie funkcjonować. Co robić, aby długi obu szpitali przestały wzrastać, a z czasem zmniejszyły się do zera.

Po prezentacji audytu, władze starostwa spotkały się z radnymi i burmistrzem Dębna, czego efektem było przyjęcie wspomnianej uchwały intencyjnej. Dla szpitala w Barlinku oznacza to: sprofilowanie szpitala, jako szpital zachowawczy, ale z wiodącym w jego strukturach obszarem położnictwa. Likwidację Oddziału Chirurgicznego. Likwidację Oddziału Ginekologicznego (oprócz patologii ciąży), pozostawienie oddziału położniczego z pododdziałem patologii ciąży z jednoczesną redukcją łóżek do 21 (-5). Likwidację bloku operacyjnego.

 

REKLAMA

 

Podkreślmy, że te i kilka innych wytycznych firmy audytorskiej, radni Rady Powiatu myśliborskiego zaakceptowali bez konsultacji z władzami i radnymi Barlinka. Za takim stanem rzeczy zagłosowali radni: Józef Faliński (co innego twierdził w trakcie barlineckiej dyskusji), Mariusz Kuziel, Andrzej Potyra, Ryszard Wiśniak. Od głosu wstrzymał się Andrzej Rudnicki. Stąd w trakcie dyskusji w Barlinku, radni gminni, jak jeden mąż mówili, że „nic o nas, bez nas”. Dyskusja była czasami bardzo burzliwa.

Oprócz wymienionych osób wzięli w niej udział: prezes barlineckiego szpitala Marek Stankiewicz, lekarze Michał Polko i Maria Jaworska. Byli przedstawiciele Organizacji Przedsiębiorców Barlinek. Także i oni podkreślali, że likwidacja szpitala sprawi ogromne problemy. Barlinek jest miastem przemysłowym. Gdzie trafią osoby poszkodowane w wypadkach, czy osoby, które nagle zachorują? - pytał przedsiębiorca, Edward Skałecki. Według doktor M. Jaworskiej zaproponowane zmiany spowodują, że w Barlinku powstanie izba porodowa i nic poza nią. Była zaskoczona, że powiat na coś takiego stawia. Podkreślała, że gdyby takie zmiany weszły w życie, żaden ginekolog - położnik w Barlinku nie zechce pracować.

Niezrozumiałym działaniem byłaby likwidacja chirurgii i bloku operacyjnego, z którego bardzo często korzystają pacjentki oddziału ginekologii i położnictwa. Podkreślała m.in., że takie działania doprowadzą do likwidacji barlineckiego szpitala.

- Nie wyobrażam sobie pracy, bez współpracy z zabiegowcami naszego szpitala - mówił z kolei doktor M. Polko. Wspominał o planach remontu i zarazem unowocześnienia oddziału wewnętrznego. Podkreślał, że szpital w takim kształcie jak obecny, jest wszystkim potrzebny. Zaznaczył, że zlikwidować coś można bardzo szybko. Odtworzyć, już się nie da.

Zabierając głos w dyskusji radny Romuald Romaniuk podkreślał, że ograniczenie działalności szpitala, to nic innego jak jego powolna likwidacja. - Nie możemy sobie pozwolić, żeby powiat narzucał nam swoje wizje - mówił radny. Zaznaczył, że gdyby powiat wspierał finansowo oba szpitale działające w powiecie po równo, mógłby on funkcjonować w takiej formie, jak obecnie. - Gdybyśmy przyjęli wariant ten, który przyjął powiat, szpital nie będzie miał racji bytu - mówił m.in. radny R. Romaniuk.

 

barlinek

 

Radny Sylwester Łuczak podkreślał, że ochrona zdrowia nie jest zadaniem gminy, tylko powiatu. Dlatego powiat powinien takie same kwoty pieniędzy przeznaczać na oba szpitale. A jak wspomniał radny, tak się nie dzieje. Według radnego Rafała Szczepaniaka, takie działanie powiatu jest niczym innym, tylko wielkim skandalem. Także i on podkreślał, że trzeba robić wszystko, aby do likwidacji szpitala nie doszło. Zaznaczył, że jeżeli zajdzie taka potrzeba zrobi wszystko, aby ludzie wyszli na ulice i protestowali przeciwko takim działaniom.

Radny Cezary Krzyżanowski podkreślał, że nie ma wspólnej filozofii dotyczącej działalności szpitala pomiędzy powiatem i gminą. Mówił m.in. o braku strategii rozwoju barlineckiego szpitala. Wspominał o braku pomysłu na dalszą działalność szpitala ze strony jego właściciela. Pytał, czy wszystkie dotychczasowe inwestycje w gminie Barlinek musiały być realizowane? Czy nie warto było z części z nich zrezygnować na rzecz szpitala?

Z kolei radny Tomasz Strychalski dziwił się, że powiat podjął taką decyzję, bez konsultacji z Barlinkiem. Według niego likwidacja chirurgii to konieczność jazdy do Gorzowa Wlkp., lub innych szpitali oddalonych od Barlinka o wiele kilometrów. - Od powiatu oczekujemy partnerstwa, a nie podejmowania takich decyzji za naszymi plecami - mówił m.in. T. Strychalski. Radna Bernarda Lewandowska dziwiła się, że taką uchwałę intencyjną podjęli radni powiatowi, że optowali za nią radni z Barlinka. Także i ona podkreślała, że nie wyobraża sobie Barlinka bez szpitala. Dodała, że należy zrobić wszystko, aby do tego nie doszło. W podobnym tonie wypowiadał się radny Michał Antosiewicz.

Zabierając głos online radny powiatowy Jerzy Faliński mówił, że nie może do dzisiaj wybaczyć powiatowi likwidacji Liceum Ogólnokształcącego. - Nie głosowałem za wyborem tego wariantu, bo nie jestem za żadnym z nich - zaznaczał radny Faliński. To jest tylko otwarcie dyskusji. - I plusem jest to, że dyskutujemy. Według niego powinno się wziąć pod uwagę to, o czym mówili doktor Jaworska i doktor Polko. A wskazywali oni, że w szpitalu wszystko funkcjonuje na zasadzie naczyń połączonych.

Swoje wątpliwości, co do wiedzy barlineckich radnych dotyczącej funkcjonowania szpitala w Barlinku, wskazywał kolejny radny powiatowy, Mariusz Kuziel. Według niego radni z Barlinka nie wiedzą co posiadają, czym dysponują i za co odpowiadają? Podkreślał, że gmina nie musiała brać większościowego udziału w barlineckim szpitalu, a jak wzięła, to sama tego chciała. Pytał, co od 2015 roku radni barlineccy zrobili dla szpitala w Barlinku? Mówiąc o pożyczkach dla szpitala dawanych przez powiat zaznaczał, że przechodzą one później w udziały powiatu w szpitalu. Mówienie, że tak nie jest, to kłamstwo ze strony barlineckich radnych. Że radni powiatowi nic nie robią, to przechodzi ludzkie pojęcie. Podkreślił, że na wydatki bieżące od 2015 roku, powiat dla szpitala w Barlinku przeznaczył ponad 5 mln zł.

Inni radni Rady Powiatu myśliborskiego, Wioletta Drzewińska, Mariusz Norsesowicz czy wicestarosta Alicja Prill, wskazywali na konieczność rozmów. Mówili m.in. o za małych pieniądzach, jakie na służbę zdrowia przeznacza państwo. Zabierając głos, starosta Andrzej Potyra mówił m.in., że należy wskazać termin, kiedy radni Barlinka podejmą decyzję, w jakim kierunku ma iść barlinecki szpital. Bo władze powiatu chcą wiedzieć, co robić dalej? Burmistrz Barlinka Dariusz Zieliński poinformował, że decyzja zapadnie po spotkaniu z barlineckimi radnymi, w możliwie najkrótszym czasie.

 

Jacek Słomka

 

Od redakcji

Organizatorem spotkania był burmistrz Barlinka, Dariusz Zieliński. Wszelkie pytania dotyczące nagłośnienia sprawy, transmisji, prosimy kierować do organizatora spotkania. 

 

 

Komentarze

Guest

Szpital to nie firma która ma przynosić ZYSKI !!!! Szpital to nie biznes do zarabiania pieniędzy. Szpital to miejsce w którym powinno nieść się pomoc ludzią którzy nie są tam w sanatorium tylko w potrzebie!!! Na ile oszacujemy ludzkie życie ? Jest jakaś tabela, progi ?
Świat pieniądz opanował, przykre, codzienny poranek i oddech bezcenny
+4

Guest

Cytuję Guest:
Problemem szpitala w Barlinku od wielu lat jest beznadziejne zarządzanie i brak pomysłów na jego ukierunkowanie. Upadek Chirurgii barlineckiej to nie problem ostatnich dni, tylko lat. Stan bloku operacyjnego jest dramatyczny, a jego funkcjonowanie leży na barkach kilku osób, które co chwila słyszą, że tego nie można kupić, bo jest za drogie, na naprawę innych sprzętów czeka się tygodniami. Znaczna część instrumentarium ma charakter historyczny. W żadnym z okolicznych szpitali blok operacyjny nie jest w tak opłakanej kondycji. Szpital inwestował w rozbudowę innych struktur nie oglądając się na potrzeby oddziału chirurgicznego. Postawiono na ginekologię, ale również bez zabezpieczenia w prawidłowo funkcjonujący blok operacyjny. Problemem jest także chociażby sala wybudzeń z prawdziwego zdarzenia. Konsekwencją tego było od co najmniej 10 lat ograniczenie wykonywanych zabiegów operacyjnych tylko do najprostszych, a co za tym idzie, nie dających większych wpływów do budżetu szpitala. Dodatkowo ciągłe obcinanie finansów i nakładanie na personel dodatkowych obowiązków spowodowało znaczny exodus personelu (np. wyspecjalizowane instrumentariuszki pracują dzisiaj w POZ, część lekarzy odeszła do innych szpitali, it.d.). Efekty nie dały na siebie długo czekać. Dzisiaj każdy ościenny szpital wokół Barlinka ma oddziały chirurgiczne z kadrą, sprzętem i wyposażeniem, a nade wszystko diagnostyką, o którym tutaj można tylko pomarzyć. Zasady aktualnego kontraktowania usług z NFZ załatwiły tę sprawę do końca - wy tego nie robicie, my wam za to nie płacimy. I tak koło się zamyka. Mleko się rozlało. I chyba radnych można kopać nie za to, że aktualnie jest jak jest, ale za to, że nie widzieli tego wszystkiego wcześniej. Dyrektor do spraw lecznictwa też nie może widzieć tylko czubek własnego nosa. O reszcie zarządu nie chcę się nawet wypowiadać. Mamy to, na co zapracowaliśmy przez ostatnie lata. Jakie będą konsekwencje, pokaże czas. Ale sprawa jest bardzo prosta - jeżeli chcemy jako chirurgia dalej istnieć, musimy być mocni, a do tego konkurencyjni!!!! Inaczej mamy pozamiatane.

Winni takiego stanu chirurgi są .powiat .burmistrz radni i zarzad szpitala wyrażajac zgodę na rozbudowę pomijając wczesniej wspomnianą chirurgię. Blok operacyjny to podstawa dobrego szpitala,do tego jeszcze diagnostyka i szpital by zarabial.a tak to dno i wodorosty.
+11

Guest

Cytuję Guest:
Problemem szpitala w Barlinku od wielu lat jest beznadziejne zarządzanie i brak pomysłów na jego ukierunkowanie.


To się zmienia jego Menagera na bardziej zaradnego, a nie od razu pod byle pretekstem zamyka się de facto cały szpital, bo to wygląda na celowe działanie (jakoś ten szpital z Dębna wcale nie był w lepszej kondycji finansowej od barlineckiego, a pomimo tego postanowiono go ocalić kosztem barlineckiego), mające od samego początku doprowadzić do jego upadłości.
+7

Guest

Cytuję Guest:
A może zamiast martwić się i dyskutować o likwidacji naszego szpitala zacznijmy mówić i podejmować działania
zmierzające do zmiany radnych powiatowych na czele ze starostą. Jeżeli mozna zmieniać rządy, parlamenty to pewnie mieszkańcy mogą przed upływem kadencji zmienić Radę Powiatu. Powinni wypowiedzieć się prawnicy i wskazac nam mieszkańcom drogę prawną. Dość już rządów p. Potyry i spółki, już tyle złego ci ludzie wyrzadzili Barlinkowi, ze dłużej nie można pozwalać im na niszczenie naszego miasta. Panie Potyra najlepiej pan zrobi wyprowadzając się do Myśliborza lub Dębna. Nie chcemy Pana tutaj.


Skoro na drodze referendalnej Warszawiacy mogli pozbyć się HGW (gdyby tylko oczywiście zbyt niska frekwencja nie pokrzyżowała im szyków), to i pewnie tych wszystkich skorumpowanych barlineckich radnych powiatowych ze starostą na czele również za pomocą REFERENDUM można zasadnie pozbawić ich funkcji.
+8

Guest

Problemem szpitala w Barlinku od wielu lat jest beznadziejne zarządzanie i brak pomysłów na jego ukierunkowanie. Upadek Chirurgii barlineckiej to nie problem ostatnich dni, tylko lat. Stan bloku operacyjnego jest dramatyczny, a jego funkcjonowanie leży na barkach kilku osób, które co chwila słyszą, że tego nie można kupić, bo jest za drogie, na naprawę innych sprzętów czeka się tygodniami. Znaczna część instrumentarium ma charakter historyczny. W żadnym z okolicznych szpitali blok operacyjny nie jest w tak opłakanej kondycji. Szpital inwestował w rozbudowę innych struktur nie oglądając się na potrzeby oddziału chirurgicznego. Postawiono na ginekologię, ale również bez zabezpieczenia w prawidłowo funkcjonujący blok operacyjny. Problemem jest także chociażby sala wybudzeń z prawdziwego zdarzenia. Konsekwencją tego było od co najmniej 10 lat ograniczenie wykonywanych zabiegów operacyjnych tylko do najprostszych, a co za tym idzie, nie dających większych wpływów do budżetu szpitala. Dodatkowo ciągłe obcinanie finansów i nakładanie na personel dodatkowych obowiązków spowodowało znaczny exodus personelu (np. wyspecjalizowane instrumentariuszki pracują dzisiaj w POZ, część lekarzy odeszła do innych szpitali, it.d.). Efekty nie dały na siebie długo czekać. Dzisiaj każdy ościenny szpital wokół Barlinka ma oddziały chirurgiczne z kadrą, sprzętem i wyposażeniem, a nade wszystko diagnostyką, o którym tutaj można tylko pomarzyć. Zasady aktualnego kontraktowania usług z NFZ załatwiły tę sprawę do końca - wy tego nie robicie, my wam za to nie płacimy. I tak koło się zamyka. Mleko się rozlało. I chyba radnych można kopać nie za to, że aktualnie jest jak jest, ale za to, że nie widzieli tego wszystkiego wcześniej. Dyrektor do spraw lecznictwa też nie może widzieć tylko czubek własnego nosa. O reszcie zarządu nie chcę się nawet wypowiadać. Mamy to, na co zapracowaliśmy przez ostatnie lata. Jakie będą konsekwencje, pokaże czas. Ale sprawa jest bardzo prosta - jeżeli chcemy jako chirurgia dalej istnieć, musimy być mocni, a do tego konkurencyjni!!!! Inaczej mamy pozamiatane.
+11

Guest

A może zamiast martwić się i dyskutować o likwidacji naszego szpitala zacznijmy mówić i podejmować działania
zmierzające do zmiany radnych powiatowych na czele ze starostą. Jeżeli mozna zmieniać rządy, parlamenty to pewnie mieszkańcy mogą przed upływem kadencji zmienić Radę Powiatu. Powinni wypowiedzieć się prawnicy i wskazac nam mieszkańcom drogę prawną. Dość już rządów p. Potyry i spółki, już tyle złego ci ludzie wyrzadzili Barlinkowi, ze dłużej nie można pozwalać im na niszczenie naszego miasta. Panie Potyra najlepiej pan zrobi wyprowadzając się do Myśliborza lub Dębna. Nie chcemy Pana tutaj.
+27

Guest

Rada powiatu dała jasny i wyraźny znak
Więcej kasy dla szpitala w Barlinku nie damy
Szkoda ale czas zweryfikuje Barlineckich radnych powiatu
***
+29

Guest

Sąsiad, sąsiadowi powinien być pomocny, bo gdy się coś dzieje to zawsze jest pod ręką. Czy nie tak powinno być. Wstyd ,że nikt o tym nie myśli, co z ludźmi którzy tu się leczą czy pracują, no tak zapomnialam ,co to kogo obchodzi. A wystarczy pojechać do innego szpitala postać w kolejce,może by się swego zaczęło bronić
+39

Guest

Może by tak pan starosta powiedział ile zapłacił powiat za ten wspaniały audyt który zrobiła firma ,,Formedis" ? Komu zależało na tym aby to zrobili właśnie oni ? Każdy wie jak takie audyty położyły ,,Bomet" i na czym one polegają . No bajecznie .

Dodaj komentarz


Wpisy wulgarne, zawierające błędy ortograficzne, kłótnie, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane DUŻYMI LITERAMI), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Nie odpowiadamy na anonimowe komentarze. Prosimy zaloguj się lub zarejestruj. Rejestracja jest jednoznaczna z akceptacją regulaminu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - napisz do nas . lub użyj przycisku "Zgłoś administratorowi". Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy.