BORNE FURNITURE Sp. z o.o.

 

BORNE FURNITURE Sp. z o.o.


 środa 1 lutego 2023r.   imieniny: Brygida, Ignacy, Paweł

Reklama

Bimex/Lewiatan Barlinek

A A A
Image
Himalaya Expedition
Witamy, z tej strony Grzegorz i Jarek, czyli dwuosobowy skład GBS Bank Himalaya Expedition. Za nami dwa dni podejścia do bazy pod Pumori i jeden dzień aklimatyzacyjny w Namche Bazaar na wysokości 3440 metrów. Przede wszystkim jednak mamy już za sobą epizod, który spędzał nam sen z powiek przez cały pobyt w Katmandu, czyli lot do Lukli...

Znając już specyfikę i zagrożenia związane z tym lotem nie będziemy ukrywać, ze byliśmy pełni obaw. Wsiadając do samolociku linii lotniczych Tara Air (Tara do jedna z wielu hinduskich bogin) podobnie jak dwa lata temu oddaliśmy swe życie w ręce nepalskiego pilota.

REKLAMA

Maszyna była oczywiście po wielu przejściach, okna od wewnątrz sklejone taśmą klejąca, standard niestety się nie zmienił… I podobnie jak przed wyprawą w 2008 roku, tak i teraz niedługo przed naszą wyprawą, dokładnie we wrześniu, rozbił się samolot lecący do Lukli i zginęli wszyscy pasażerowie. Ehh, życie… Wsiedliśmy jednak, przypięliśmy sparciałymi pasami, zatkaliśmy uszy watą podaną przez stewardesse i zaczęliśmy żuć cukierki serwowane przez obsługę.

Image

Lot niestety nie należał do przyjemnych, ponieważ non stop lecieliśmy w chmurach, a większość wypadków na tej trasie jest spowodowanych złymi warunkami meteo i kłopotami z wylądowaniem na 200-metrowym (!!) pasie w Lukli. Zresztą dzień przed naszym lotem wszystkie linie lotnicze odwołały swoje loty właśnie ze względu na pogodę. Miny mieliśmy więc podczas lotu niewyraźne... Lądowanie było twarde i obaj przez chwile zbledliśmy, zdążyliśmy się jednak zatrzymać ok. 30 metrow przed skalną ścianą, która kończy pas do lądowania. Uff...

Image

W Lukli wynajęliśmy 2 porterow, którzy ruszyli dzień po nas i niosą nasze 70 kg ekwipunku. Umówieni jesteśmy z nimi w Lobuche, wiosce położonej na wysokości 4900 metrów, kilka godzin od naszej bazy pod Pumori. Mamy nadzieje, ze dojdą tam we wtorek, bo tak jesteśmy umówieni, a niosą prawie cały nasz sprzęt...

Pierwsze dwa dni podejścia minęły bez przygód, zdobywamy powoli wysokość i podziwiamy widoki, choć zachmurzenie za bardzo nam na to nie pozwala niestety. Mijamy karawany jaków i tragarzy niosących żywność, opał i inne niezbędne rzeczy do życia wysoko w górach, zawartość koszy niektórych tragarzy zobaczyć możecie na zdjęciu…

Image

Od 2 dni dotrzymują nam rownież towarzystwa dwie dziewczyny z Polski samotnie podróżujące po Azji, Marta z Nowego Sącza dołączyła do nas w Lukli, Iwona z Wrocławia dzień później w Namche. Za kilka dni nasze drogi jednak się rozejdą, dziewczyny pójdą dalej swoją trasą trekkingową, my zaczniemy właściwą akcje górską – już tylko we dwóch.

Tymczasem pozdrawiamy ze stolicy Szerpow położonej w sercu Himalajów, czyli z Namche Bazaar na wysokości 3440 metrów, jutro ruszamy dalej! 

Image Pozdrawiamy serdecznie
GBS Bank Himalaya Expedition
Grzegorz i Jarek
 

Dodaj komentarz


Wpisy wulgarne, zawierające błędy ortograficzne, hejt, kłótnie, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane DUŻYMI LITERAMI), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Nie odpowiadamy na anonimowe komentarze. Zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj? Napisz do nas redakcja@barlinek24.pl lub użyj przycisku "Zgłoś administratorowi". Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy. Prosimy nie podpisywać anonimowych komentarzy z imienia i nazwiska.

Twój komentarz nie został opublikowany? Skorzystaj z fb i komentuj pod postem na naszym profilu B24.