pldaenfrdeuk


 wtorek 22 października 2019r.   imieniny: Filip, Halka, Kordula

Reklama

A A A
Image
Ballada o Barlinku
W ubiegłym roku Barlinek odwiedził poeta Janusz Bujko z Wrocławia. Barwna historia miasta i uroda przyrody regionu zainspirowała Pana Janusza do napisania ballady o Barlinku. Pan Janusz z sentymentem wspomina wakacje w naszym mieście a my pozdrawiamy i gratulujemy oryginalnego poetyckiego „wspomnienia”.

Trudne złego początki,
czyli zapiski henrykowskie.

          *
Witajcie gawiedzi!
Kto stoi, niech siedzi,
bo pozna historię miasta!
Siadajcie, słuchajcie,
i podpowiadajcie!
Oto opowieść jest straszna.
 
Dawnymi laty
pogańskie psubraty
chadzały po ziemiach naszych
i cięły orężem
dzielnych wojów mężnych,
a dziewki wlokły do chaty.
 
Lecz znalazł się śmiałek
i ziemi kawałek
oczyścił z plugastwa wszelkiego.
Potopił w jeziorze,
a dziewki w komorze
zamknął,  jakby co czego.

          *
Przez ziemie szerokie,
przez knieje głębokie
pędziła drużyna za zwierzem rogatym.
Zmęczeni woje
szukali spokoju,
ogniska i ciepłej chaty.
 
Minęli potoki,
zasadzki, wykroty
i jasna polana otwarła się oczom.
Ujrzeli krainę,
i jedną dziewczynę,
wytłukli się o nią z ochotą.
 
A kiedy wrócili,
opowieść toczyli,
aż baron potężny gród czynić im kazał.
I wysłał Henryka,
a ten podwikarz
szkód wielkich w cnotach dokazał.
 
Pojechał pan Toyte
na drogi wybojne
i gród niewielki zbudował nad wodą.
Na nowej dziedzinie
nazwał go Berlinem,
tym małym, ówczesną modą

          *
- Trzeba wystrugać
bierwiona leśne
na pale potrzebne w budowie
i z ziemią zmieszać
by było bezpieczniej
i milej w barlińskiej chudobie!

- Otwory w murze
ku obserwacji
szybko mi proszę zrobić
a wszelkim zbirom
dla satysfakcji
ostrzem rozkażę obrobić!

          *
Wydawał ukazy
i certyfikaty
czyli porządek wprowadzał
a za przekręty
wsadzał za kraty
- tak szybko złu zaradzał.

Mijały miesiące
i długie lata
rozwijał się gród wyniosły,
porządkiem słynął,
bo w kazamatach
niejeden siedział już oprych.

I każdy z jego
szanownych mieszkańców
istotę rzeczy
znał dobrze.
Panny siedziały po jednej stronie,
rycerze darzyli je szczodrze.

A w drugiej części
z powagą wielką
miejscowi poważni urzędnicy,
starali się dobra
przysporzyć wszelkie
w puszczańskiej okolicy.

          *
Zimno Im było,
bo od spodu wiało
podmuchem z jeziornej niecki,
więc już podłogę
wypadało
sklecić po barlinecku.

Pola uprawne
równo ułożyli
i podzielono w kwadraty,
sześćdziesiąt cztery
takich naliczyli
w kolorach dziwnie pstrokatych.

          *
- Oznajmiam wszem wobec,
że w wolnych chwilach
każdy ma prawo do fanaberii!
I Stary budynek
szampanem zmienili
na podobieństwo Galerii.

A kiedy tam byłem,
do środka wstąpiłem
i chwacko zostałem obsłużony.
Podano Campari,
gdy słonko w dali
spoczęło za wodą znużone.

          *
Życie się toczy
szybko, normalnie,
wśród pracy codziennej
i zwykłej,
a tylko gąsior niekulturalnie
szczypie pasterkę w łydkę.

CIT

REKLAMA

Dodaj komentarz

Wpisy wulgarne, zawierające kłótnie (tzw. trolling), obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane DUŻYMI LITERAMI), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Nie odpowiadamy na anonimowe komentarze. Nie publikujemy komentarzy z błędami ortograficznymi. Prosimy zaloguj się lub zarejestruj. Rejestracja jest jednoznaczna z akceptacją regulaminu.

Kod antyspamowy
Odśwież