pldaenfrdeuk

 

 


 niedziela 7 marca 2021r.   imieniny: Felicja, Paweł, Tomasz

Reklama

A A A
Image
Pogoń - Gwardia 0:4
Twierdza na gościnnym stadionie w Strzelcach Krajeńskich padła. W ostatniej kolejce rundy jesiennej Pogoń Barlinek przegrała z Gwardią Koszalin 0:4 (0:2). Bramki dla zwycięzców zdobyli Nowacki 3 (19, 44 i 62min), oraz Łożyński w 52min. Brak szczęścia, błędy w obronie i brak pauzujących za kartki podstawowych obrońców Jarczyka i Tuńskiego to główne powody dotkliwej porażki.

Mecz mógł się ułożyć inaczej gdyby piłka po strzałach Kochana i Skóreckiego nie trafiła w słupek tylko wpadła do bramki. W tym meczu futbolówka nie chciała jednak słuchać zawodników Pogoni. Szczęście dopisało w tym spotkaniu dopisywało Gwardzistom i to oni po ostatnim gwizdku sędziego mogli odtańczyć taniec radości.

Pierwszy kwadrans meczu nic nie wskazywało na to, że zespół z Barlinka zejdzie z boiska pokonany. Na bramkę gości strzelali kolejno Barandowski i Świtaj, jednak bramkarz z Koszalina był na posterunku. W 15min Kochan strzelił z 14m w długi róg, ale  piłka zamiast do bramki trafiła w słupek, a dobitkę Baranadowskiego zdołał odbić Kalkowski. Cztery minuty później po przeciwnej stronie boiska Nowacki niemal w identycznej sytuacji również trafił w słupek, jednak z tą różnicą, że piłka odbiła się jego wewnętrznej części i wpadła do bramki.

REKLAMA

Pogoń po utracie gola ruszyła do śmielszych ataków i była bardzo blisko wyrównania. Tuż po wznowieniu gry celnie głową strzelał Skórecki, a po chwili po strzale tego samego zawodnika Gwardię po raz drugi od straty gola uratował słupek. Tuż przed przerwą w niegroźnej sytuacji Stromczyński sfaulował w narożniku pola karnego Waldzińskiego i sędzia bez wahania wskazał na jedenastkę. Rzut karny co prawda obronił Kaczmarczyk, ale przy dobitce bramkarz z Barlinka był bezradny.

Druga połowa meczu zaczęła się od strzału Świtaja z 16m, po którym golkiper z Koszalina miał duże problemy z opanowaniem piłki. Gdy kibice z Barlinka czekali na zdobycie kontaktowej bramki, gola kuriozum zdobyli goście. Łożyński dośrodkował z linii bocznej boiska w pole karne, żaden z zawodników nie zmienił lotu piłki, która ostatecznie zatrzepotała w siatce gospodarzy. Dziesięć minut później piłkarze z Koszalina przeprowadzili klasyczną kontrę, po której Nowacki po raz trzeci pokonał Kaczmarczyka. Po starcie czwartej bramki z zawodników Pogoni zupełnie uszło powietrze, goście zadowoleni z wyniku umiejętnie bronili dostępu do własnej bramki. Szanse na honorowego gola miał w 82min Barandowski, ale jego strzał pewnie wyłapał bramkarz gości.

Krzysztof Strzemecki

Pin It

Dodaj komentarz


Wpisy wulgarne, zawierające błędy ortograficzne, hejt, kłótnie, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane DUŻYMI LITERAMI), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Nie odpowiadamy na anonimowe komentarze. Prosimy zaloguj się lub zarejestruj. Rejestracja jest jednoznaczna z akceptacją regulaminu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - napisz do nas . lub użyj przycisku "Zgłoś administratorowi". Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy.