pldaenfrdeuk

 

 


 niedziela 7 marca 2021r.   imieniny: Felicja, Paweł, Tomasz

Reklama

A A A
Image
Porażka w Gdańsku
Bez punktów wracają z Gdańska piłkarze Pogoni Barlinek.  Podopieczni trenera Jacka Świercza ulegli Lechii II Gdańsk 0:2 (0:2). Bramki dla zwycięzców zdobyli Łukasz Kasprzycki w 24min i Radosław Stępień w 44min. Tuż przed przerwą groźnej kontuzji doznał Robert Kozioła, którego karetka zawiozła do szpitala, gdzie lekarze założyli piłkarzowi Pogoni 8 szwów na rozcięte czoło.

 

Zespół z Barlinka mógł ten mecz przynajmniej zremisować, ale nadal piętą achillesową drużyny z Barlinka jest skuteczność. W pierwszej połowie stuprocentowej sytuacji nie wykorzystał Skórecki, a w drugiej odsłonie meczu dwukrotnie Bejuk powinien umieścić piłkę w bramce gospodarzy. Pierwsza akcja meczu mogła zakończyć się bramką dla gospodarzy, jednak Brzeski z 18m posłał piłkę nad poprzeczką, w odpowiedzi Barandowski z ostrego kąta uderzył obok słupka. W 17min Pogoń powinna objąć prowadzenie Barandowski wyłożył piłkę na 5m Skóreckiemu, który miał przed sobą tylko bramkarza, niestety uderzył wysoko nad poprzeczką. Siedem minut później niewykorzystana sytuacja się zemściła i po krótko rozegranym rzucie rożnym Kasprzycki strzałem z narożnika pola pokonał Tomczaka.
Szansę na wyrównanie mieli w przed przerwą Świtaj uderzając obok słupka i Skórecki, którego strzał obronił bramkarz Lechii. Po przeciwnej stronie boiska drugi raz na listę strzelców mógł się wpisać Kasprzycki jednak piłka po jego strzale poszybowała nad poprzeczką.

REKLAMA

W 44min goście stracili piłkę przed własnym polem karnym i Stępień mocnym uderzeniem z 20m zdobył drogą bramkę dla gospodarzy. Tuż po wznowieniu gry Najewski wykonywał rzut wolny, jednak golkiper z Gdańska zdołał sparować piłkę na rzut rożny. W 54min Duda uderzył z ostrego i Tomczak z dużym trudem przerzucił piłkę nad poprzeczką. Pomiędzy 64 i 70miunutą meczu czterokrotnie Bejuk mógł zdobyć bramkę dla Pogoni najpierw z 11m posłał piłkę nad porzeczką, chwilę później trafił w leżącego bramkarza , a następne strzały zza pola karnego padły łupem golkipera gospodarzy. Piłkarze z Gdańska również mieli swoje szanse na podwyższenie wyniku, ale Duda w dogodnych sytuacjach nie trafił w światło bramki. W doliczonym czasie gry honorowego gola mógł zdobyć Najewski, ale piłka po strzale z rzutu wolnego poszybowała kilkadziesiąt centymetrów nad poprzeczką. Krzysztof Strzemecki

Pin It

Dodaj komentarz


Wpisy wulgarne, zawierające błędy ortograficzne, hejt, kłótnie, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane DUŻYMI LITERAMI), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Nie odpowiadamy na anonimowe komentarze. Prosimy zaloguj się lub zarejestruj. Rejestracja jest jednoznaczna z akceptacją regulaminu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - napisz do nas . lub użyj przycisku "Zgłoś administratorowi". Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy.