pldaenfrdeuk

 

 


 niedziela 7 marca 2021r.   imieniny: Felicja, Paweł, Tomasz

Reklama

A A A
Image
Pogoń - Orkan 1:2
Nie udało się wywieźć chociaż jednego punktu z Rumi zespołowi Pogoni Barlinek. Nasza drużyna  po wyrównanej walce uległa miejscowemu Orkanowi 1:2 (0:1) Bramkę dla Pogoni zdobył w 90min  Tomasz Bejuk , dla gospodarzy oba gole zdobył Babatunde Alimi w 3 i 60 min meczu. Remis był bardzo blisko, mecz ustawiła stracona już w 3min bramka.

  

W 88min spotkania bliski zdobycia gola był Bejuk, jednak piłka po strzale napastnika z Barlinka trafiła w poprzeczkę. Niestety nie był to dobry mecz trójki arbitrów, którzy swoimi decyzjami wprowadzali dużą nerwowość na boisku, a następnie protestujących zawodników upominali żółtymi kartkami. Zawodnicy z Barlinka obejrzeli aż pięć żółtych kartoników. Mimo uczuleń w szatni trenerów piłkarze Pogoni nie ustrzegli się błędu z poprzedniego sezonu i stracili gola na początku meczu. Dośrodkowanie z prawej strony boiska trafiło w głowę czarnoskórego napastnika gospodarzy i Orkan objął prowadzenie. Zespół z Rumii zadowolony z prowadzenia cofnął się na własną połowę umiejętnie rozbijając ataki gości. Zespół z Barlinka poważnie zagroził bramce gospodarzy dopiero w 32min kiedy to po dośrodkowaniu z rzutu rożnego nad poprzeczką główkował Bejuk. Sześć minut później z narożnika pola karnego strzał Tuński jednak bramkarz spisał się bez zarzutu. W 43min Pogoń mogła wyrównać jednak strzał głową Bejuka z 11m obronił golkiper gospodarzy.

REKLAMA

Dużo więcej emocji było po przerwie. W 51m zaskakujący strzał z dystansu oddał Drzymała po którym Tomczak wypiąstkował piłkę. W 57 min po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Najewskiego Stukonis strzela głową jednak bramkarz odbija futbolówkę. Niestety trzy minuty później gospodarze zdobywają drugiego gola, którego strzelcem jest ponownie Babatunde Alimi wykorzystując dośrodkowanie z narożnika boiska. Piłkarze Orkana poszli za ciosem i dwukrotnie Siemaszko był bliski podwyższenia rezultatu. Za pierwszym razem trafił w słupek, a po chwili minimalnie się pomylił. Pogoń zdecydowanie zaatakowała w ostatnich dziesięciu minutach meczu. W 80min Olszak minął bramkarza, jednak jego dośrodkowanie w pole karne zostało wybite przez obrońców. W 85 min mocny strzał Stukonisa z 15m pewnie obronił golkiper miejscowych, a trzy minuty później zaskakujący strzał Bejuka trafił w poprzeczkę.W końcu w doliczonym czasie gry udało się  umieścić piłkę w bramce gospodarzy po celnej dobitce Bejuka z 16m. Niestety był to tylko gol honorowy.

Krzysztof Strzemecki

Pin It

Dodaj komentarz


Wpisy wulgarne, zawierające błędy ortograficzne, hejt, kłótnie, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane DUŻYMI LITERAMI), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Nie odpowiadamy na anonimowe komentarze. Prosimy zaloguj się lub zarejestruj. Rejestracja jest jednoznaczna z akceptacją regulaminu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - napisz do nas . lub użyj przycisku "Zgłoś administratorowi". Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy.