Serwis informacyjny mieszkańców Barlinka i okolic

 

Barlinek Inwestycje Sp. z o.o.

 

BORNE FURNITURE Sp. z o.o.

 

SEWD Centrum Drewna

 

Barlinek Inwestycje Sp. z o.o.

 BORNE FURNITURE Sp. z o.o.

 SEWD Centrum Drewna


 sobota 20 kwietnia 2024r.   imieniny: Agnieszka, Czesław, Czech

Reklama

A A A
Image
Sprawiedliwy remis
W dobrych humorach opuszczali stadion w Barlinku kibice miejscowej Pogoni, która po dobrym meczu zremisowała z jednym z faworytów do awansu Bałtykiem Gdynia 2:2 (2:1). Bramki dla naszego zespołu zdobyli Maciej Grąbczewski 35min i Piotr Sarbinowski 44min, dla Bałtyku dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Dariusz Kudyba 12 i 58min.

 

Przed meczem zdecydowanym faworytem spotkania wydawał się być były drugoligowiec, tym bardziej, że w zespole z Barlinka w składzie zabrakło Pawła Grocholskiego, który zawierał związek małżeński, oraz Szymona Matuszewskiego, który nabawił się kontuzji podczas treningu. Mimo braku tak znaczących zawodników podopieczni trenera Tomasza Nowickiego udowodnili, że ambicją i zaangażowaniem przez pełne 90 minut można powalczyć z każdym, nawet z zespołem, który jest faworytem do awansu.

Gospodarze rozpoczęli mecz bardzo dobrze i już w 1min mogli objąć prowadzenie. Świercz zgrał piłkę na 16m do Świtaja, który uderzył z woleja i minimalnie chybił. W odpowiedzi Toporkiewicz  po dośrodkowaniu Adamusa główkował obok słupka. W 7min faulowany 20m przed bramką był Aleksandrowicz, do piłki podszedł Świtaj lecz futbolówkę po jego strzale która zmierzała w okienko bramki  w znakomitym stylu odbił bramkarz Bałtyku. W 12m po szybkiej kontrze goście objęli prowadzenie. Adamus podał w tempo do Kydyby, który znalazł się w sytuacji sam na sam mijając wychodzącego z bramki Tomczaka, a następnie kierując piłkę do siatki. Po objęciu prowadzenia piłkarze z Gdyni nie kwapili się do ataków, Pogoń zaś zaczęła przejmować inicjatywę.

REKLAMA

W 17min z 30m uderzał Grąbczewski, ale pewną interwencją popisał się golkiper gości. Dziesięć minut później po dośrodkowaniu w pole karne jeden z obrońców Bałtyku zagrał piłkę ręką jak środkowy bloku drużyny siatkarskiej. Mimo, że ręka była ewidentna i widział to zdarzenia każdy obecny na stadionie arbiter raczył jej nie zauważyć. Na szczęście piłkarze z Barlinka nie załamali się tym faktem i dalej grali swoje. W 29min Sarbinowski z lewej strony pola karnego strzelił w wychodnego z bramki bramkarza. Sześć minut później był już remis. Aleksandrowicz podał na 20m do Grąbczewskiego, który plasowanym strzałem tuż przy słupku zdobył swojego pierwszego gola w barwach Pogoni Barlinek. W 38min po mocnym strzale z dystansu jednego z graczy Bałtyku Tomczak z problemami wybił futbolówkę na rzut rożny. Tuż przed przerwą gospodarze zagrali akcje meczu w której Świtaj i Świercz dosłownie rozklepali obronę gości wykładając piłkę na 11m do niepilnowanego Sarbinowskiego, któremu nie pozostało nic jak skierować piłkę do bramki.

Po wznowieniu gry w drugiej połowie meczu Sarbinowski chciał się zrewanżować kolegom za akcje z końcówki pierwszej odsłony i tym razem on z impetem ograł dwóch obrońców w polu karnym wykładając futbolówkę na 11m, ale niestety nie było tam nikogo kto mógł ją skierować do bramki. Z biegiem czasu piłkarze z Gdyni zaczęli przejmować inicjatywę na boisku. W 53 i 55min Toporkiewicz i Kudyba w dogodnych sytuacjach nie trafili w bramkę Pogoni, ale w 58min po dośrodkowaniu Pionka piłka odbiła się od pleców Momota i trafiła wprost na głowę Kudyby, który umieścił ją w samym okienku bramki gospodarzy. W 72min rzut wolny wykonywał Świtaj strzelając minimalnie niecelnie. W 78min Tomczak udaną interwencją zatrzymuje szarżującego w polu karnym Bułkę. Dwie minuty później goście domagali się rzutu karnego po tym jak piłką trafiła w rękę Bąclera. Arbiter jednak uznał, że obrońca Pogoni trzymał rękę przy ciele i jak nie podyktował rzutu karnego w pierwszej połowie za siatkarskie zagranie, tak był konsekwentny i tym razem nie wskazał na wapno. Ostanie pięć minut meczu rozgrzało publiczność na stadionie.

Oba zespoły mogły przechylić szale zwycięstwa na swoją stronę. W 86min po dośrodkowaniu z rzutu rożnego głową strzelał Stukonis lecz Bieckie instynktownie zdołał odbić piłkę. Po chwili sam na sam z golkiperem gości znalazł się Aleksnadrowicz lecz nie zdołał go pokonać. Po przeciwnej stronie boiska Tomczak bronił uderzenia Danilczyka i Bułki, a Toporkiewicz nieznacznie się pomylił. W doliczonym czasie gry bohaterem Pogoni mógł zostać wprowadzony chwile wcześniej Magryta lecz piłka po jego strzale głową przeszła tuż obok słupka.

Pogoń Barlinek: Tomczak - Bącler, Stukonis, Suterski, Momot - Świercz, Wiśniewski (60' Gieniec), Świtaj, Grąbczewski, Aleksandrowicz (89' Magryta) - Sarbinowski Krzysztof Strzemecki

Dodaj komentarz


Wpisy wulgarne, zawierające błędy ortograficzne, hejt, kłótnie, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane DUŻYMI LITERAMI), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Nie odpowiadamy na anonimowe komentarze. Zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj? Napisz do nas redakcja@barlinek24.pl lub użyj przycisku "Zgłoś administratorowi". Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy. Prosimy nie podpisywać anonimowych komentarzy z imienia i nazwiska. Regulamin komentarzy.

Twój komentarz nie został opublikowany? Skorzystaj z fb i komentuj pod postem na naszym profilu B24.

Kod antyspamowy
Odśwież