pldaenfrdeuk

 

 


 niedziela 19 września 2021r.   imieniny: Alfons, Konstancja, Teodor
A A A
3 1 1 1 1 1 Ocena 3.00 (1)
barlinek

Do naszej redakcji wpłynął list od jednego z mieszkańców Moczkowa. Treść wiadomości odnosi się do właścicieli psów, których pupile według autora, notorycznie zagłuszają ciszę nocną, szczekając po tzw. ciszy nocnej, czyli po godz. 22.00. Problem ten narasta porą wiosenną i letnią, kiedy uporczywe szczekanie przeszkadza w spokojnym odpoczynku na przydomowym ogródku.

W informacji od czytelnika czytamy:  Od wielu lat jestem mieszkańcem Moczkowa. Niestety od kilku lat sytuacja związana ze szczekającymi psami po 22 staje się nie do zniesienia. Zimową porą nie stanowi to wielkiego problemu ale wiosną i latem nie można w nocy otworzyć okna o posiedzeniu w spokoju na dworze nie wspominając. Próbowałem interweniować u Pani sołtys, niestety stwierdziła, że to nie jej sprawa i nic z tym nie może zrobić. Zwracam się z prośbą o nagłośnienie sprawy bądź interwencję ze strony służb porządkowych, bo tak dalej być nie może. Miłośnicy psów powinni zacząć się liczyć z sąsiadami i osobami nie posiadającymi bądź nie lubiącymi czworonogów. Dlaczego sołtys nie może pisemnie zwrócić się do gospodarstw posiadających psy o zamykanie ich po godzinie 22 w pomieszczeniach, gdzie nie będą przeszkadzać okolicznym mieszkańcom i cisza nocna zostanie zachowana? Dlaczego jesteśmy zmuszani do wysłuchiwania co noc szczekania wiecznie wściekłych psów. Dlaczego sobotnie nocne powroty imprezowiczów do domów łączą się z pobudka z powodu rozwścieczonych piesków pilnujących posesji? Czy tylko mi to przeszkadza? Może UM mógłby coś z tym problemem zrobić? Każdy z nas płaci podatki, każdy z nas pracuje i chce się w spokoju zrelaksować przy grillu i rodzinnych rozmowach, niestety uniemożliwia to nie sąsiad słuchający zbyt głośnej tandetnej muzyki ale psy mieszające po sąsiedzku. Tyle w liście od mieszkańca Moczkowa.

REKLAMA

Pierwszym z kroków jaki można a wręcz należy podjąć, jest próba polubownego załatwienia sprawy. Konieczne jest więc udanie się do sąsiada i porozmawianie o problemie. Problem ten może mieć bowiem też swoje drugie dno. Pies może szczekać, bo taka jego natura, bądź też ktoś się nad nim znęca, uniemożliwia dostęp do wody pitnej lub jedzenia. Biorąc pod uwagę przypadek pierwszy – pies jest po prostu hałaśliwy a rozmowa z sąsiadem nie przynosi żadnych skutków, wówczas na pomoc przychodzi nam prawo.

Sprawę uporczywego szczekania można skierować do sądu z powództwa cywilnego, powołując się na art. 144 KC, który mówi - Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych. Można również wezwać policję, która na podstawie art. 51 Kodeksu Wykroczeń, może właściciela psa ukarać - Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

barlinek

W Gminie Barlinek, funkcjonuje tzw. regulamin utrzymania czystości i porządku. Zgodnie z Uchwałą nr XLIV/388/2017 Rady Miejskiej w Barlinku z dnia 31 sierpnia 2017 r. w sprawie regulaminu utrzymania czystości, porządku i gospodarki odpadami na terenie Gminy Barlinek w punkcie szóstych uchwały czytamy m.in. do obowiązków osób utrzymujących zwierzęta domowe należy (w odniesieniu do psów) wyposażenie każdego psa w obrożę i smycz, prowadzenie psa na smyczy, a w przypadku posiadania psa rasy agresywnej lub psa, który może stworzyć zagrożenie, dodatkowo w nałożonym kagańcu; zwolnienie psa ze smyczy dopuszczalne jest tylko w miejscach mało uczęszczanych, pod warunkiem, że pies ma kaganiec, a osoba prowadząca zwierzę ma możliwość pełnej kontroli nad jego zachowaniem. Dotyczące wszystkich zwierząt - natychmiastowe usuwanie, przez osoby utrzymujące, zanieczyszczeń pozostawionych przez zwierzęta domowe na terenach przeznaczonych do użytku publicznego, a w szczególności na chodnikach, jezdniach, placach, parkingach, terenach zielonych itp., a także nieruchomościach innych właścicieli; niedopuszczanie do zakłócania ciszy i spokoju przez zwierzęta domowe.

Jednym z ekstremalnych przykładów „niedogadania” sąsiedzkiego ws. szczekania psa, był nagłośniony przez ogólnopolskie media przykład dziewięcioletniego owczarka niemieckiego Pakera z Granowa niedaleko Pełczyc. Szczekanie Pakera nie spodobało się nowemu mieszkańcowi wsi, który postanowił sprawę wnieść do sądu. Za załamanymi właścicielami Pakera murem stanęli pozostali mieszkańcy wsi, którym przez dziewięć lat szczekanie nie przeszkadzało a psa uważali za łagodnego i bardzo dobrze ułożonego. Niestety sąd w Choszcznie nie wykazał się empatią i przychylił się on do pozwu mężczyzny. Nakazał zapłatę na rzecz powoda dwóch tysięcy złotych oraz pozbycie się psa z posesji. Może więc póki co nie brać przykładu ze wsi Granowo i spróbować się dogadać, by nie narażać na stres i silne przeżycia nie tylko zżytych ze swoimi czworonogami właścicieli ale i samych zwierząt.

monikary

#38 Guest - zamieszczenie zdjęć było zupełnie przypadkowe. W artykule wykorzystaliśmy fotografie zwierząt uratowanych przez OTOZ „Animals" Inspektorat w Barlinku.

 

Pin It

Komentarze

Guest

Od 20 lat mam psy,wcześniej był to pudełek miniaturka,niestety szczekający,jak tylko ktoś do nas przychodził i dzwonił domofonem,mieszkaliśmy w bloku,ale psa udawało się szybko uciszać.Był to nasz pierwszy pies ,więc były you błędy wychowawcze ,które potem odbiły się pokłosiem.Teraz od 5 lat mamy pieska ze schroniska, był to szczeniak ,ale od samego początku córka bardzo dobrze ją wychowała,piesek jest bardzo grzeczny i zdyscyplinowany,słucha wszystkich komend,owszem zaszczeka ,ale ostrzegawczo i krótko.Dlatego uważam ,że wszystko ,to kwestia wychowania. 2 tygodnie temu przeprowadziliśmy się i okazało się, że po sąsiedzku mieszka dość patologiczna rodzinka i posiadają 3 psy,my bardzo kochamy zwierzęta,ale szczekanie tych trzech psów jest masakryczne,one dostają jakiegoś wścieku,są strasznie głośne, budzą nas w nocy ,nie można posiedzieć w ogródku,bo głowa pęka,nie da się porozmawiać ,nie spodziewałam się, że może mi tak przeszkadzać ujadanie psów.Nie bardzo wiemy co robić.Nasz pies jest przez nich ciągle na czuwaniu i mocno poddenerwowana.Dodam ,że u tych sąsiadów jest ciągle impreza,głośna muzyka disco polo i przeglośna,bluźniąca sąsiadka. JAK ZYC? CO ROBIĆ?Nie pójdę jej zwrócić uwagi ,bo jesteśmy tu nowi i nie jestem gotową na wysłuchiwanie jej obelg,a może potem mszczenia się,a towarzystwo ma dość przerażające.
+1

Guest

W okolicy gdzie mieszkam sa dwa takie psy. Potrafia szczekac od np 22 do 3. Jeden z nich ma tak wkur. szczek (piskliwy) ze nie idzie tego zniesc. Szczekanie owczarka sasiada, to miod dla uszu przy tamtym burku. Przez tego glupiego psa postanowilem nie kupowac zadnego na swoja posesje. W ogole powinien byc zakaz trzymania psow na podworku w czasie ciszy nocnej.
+1

Guest

Witam
Żyję od 6 lat na wsi. Mam psa, który w dzień lata wolno po działce, bawi się z nami, jest uczony przez zabawę, nagrody itp. Natomiast w nocy jest w kojcu, bo z nudów wszystko niszczy. Mam również sąsiadów, miastowych jak ja. Ponoć bardzo "kochają" swoje psy. Jednego bardziej bo mieszka z nimi w domku, drugi natomiast ma swój duży kojec (takie M2) ale nikt się z nim nie bawi, nie interesuje się, nie wypuszcza, raz dziennie dadzą jeść i pić, nikt u niego nie sprząta, a ujadanie pół nocy latem to standard. Moja Luna potrafi porządnie szczeknąć ale tylko w uzasadnionych przypadkach natomiast pies sąsiadów na wszystko i długo. Nie można zasnąć lub wybudza nas w środku nocy. Najgorsze że sąsiadom to nie przeszkadza. Oczywiście nie przeszkadza im też bałagan na podwórku. Taka mentalność, ale czy ja musze się z tym godzić bo pies ma prawo szczekać? Ja mam prawo mieć ciszę nocną i spokojny sen, a każdy właściciel za swoje zwierzę musi odpowiadać i niech mi tu nikt nie mówi, że się nie da są nauczyć bo się da. Skoro ktoś nie jest wstanie wychować zwierzę, to jak wychowuje/ wychowa swoje dzieci? Trzeba pokazac psu jak powinien sie zachowywać okazując dużo cierpliwości, zdecydowania i miłości, a w końcu się nauczy. Reagować przede wszystkim a nie mówić, że pies to pies i musi szczekać. Jeśli pies ma wszystko czego mu potrzeba to na pewno nie będzie ujadał jak wariat. P.S. W naszej wsi każdy ma psa a tylko ten jeden się drze, więc chyba coś jest na rzeczy, nie?
-1

Guest

Ludziska, psy są super, pamiętajcie o tym że zostawione w nocy w kojcach, budach etc zaczynają być czujne i reagują na wszystko odstraszającym szczękaniem. Psy w nocy są praktycznie ślepe., mało tego boją się ciemności. Może dla poszanowania godności swojego sąsiada warto byłoby na noc przynajmniej te hałaśliwe nocować np w garażu... Zakładam że dla wielu będzie to za trudne... Tak czy inaczej awantura i ciszę nocną będzie trwała.. Ps nam psa taki amstaw/bokser śpi jak suseł w garażu... Ale staram się szanować wasze prawo do wypoczynku w nocy. Może warto spróbować..
-2

Guest

No i ja mam taki problem. Mieszkam od półtora roku na wsi, wcześniej w małej miejscowości. Sąsiedzi mieli starego.owczarka ktory zmarł, szczekał czasem, ale po jakimś czasie odpuszczał, nie był to problem. Natomiast teraz pojawił się nowy owczar i nowy problem. Pies makabrycznie ujada w naszą stronę, gdy jesteśmy na podwórku z naszymi psami... Nie ważne czy siedzimy przy kawie, czy sprzątamy garaż przez 4 godziny pies ujada. Sąsiad nie widzi problemu i twierdzi, ze musimy sie przyzwyczaić, bo to jest wieś i psy szczekają. Szczekanie ok, ale ujadanie przez 4 godziny jest przesadą... Zachodzę w głowę co zrobić, gdy za kilka miesięcy pojawi się dziecko i nie będzie można spokojnie posiedzieć na dworzu ze śpiącym maluchem, bo pies ujada...
-7

Guest

Ja mam owczarka, który szczeka całą noc a na razie mamy tylko jednych sąsiadów przez płot . Obawiam się że jak pobudują się nowi sąsiedzi tez zacznę mieć problem . Niestety widać nikt nie staje po stronie zwierząt i ich właścicieli. Wlepienie kary i tak nie rozwiąże problemu bo pies nie przestanie szczekać. Co ma zrobić właściciel oddać psa? A potem pretensje , że tyle psów w schroniskach. A jak dzieci w nocy płaczą to co też kary rodzicom powinno się wlepić za zakłócanie spokoju? U nas jego szczekanie wynika z tego że całą noc biegają sarny, łosie i zające, jak jedziemy do moich teściów gdzie w około jest zabudowane to nawet ani razu nie szczeknie w nocy bo widocznie nie ma powodów. Staram się go brać na noc do domu ale on nie zawsze chce spać w środku. W innej części mojej wsi gdzie jest dom przy domie i starzy mieszkańcy wsi takich problemów nie mają bo psy szczekają w nocy i to jest naturalna sprawa. Ale właśnie problem jest z tymi co uciekają na wieś i przeszkadzają im psy lub maszyny rolnicze pracujące w nocy. Nie powiem , że jestem zachwycona tym, że mój pies szczeka ale co mają właściciele psa zrobić ? Próbuje go oduczyć ale widzę, że to jest silniejsze od niego jak czuje zwierzynę w pobliżu on po prostu broni swojego terenu
-1

Guest

Żyje 25 lat na wiosce i lubię psy sam mam ale gdy codziennie pies sąsiada ujada pół nocy gdzie nic się nie dzieje no to sorry wszystko ma swoje granice . Tak jak by ktoś Ci w mieście autem pod oknem gazowal palił gume itp , złapcie się za rozum .
-7

Guest

Cytuję Guest:
Cytuję Po prostu Nina:
Są niestety ludzie, którzy nie lubią zwierząt, nie lubią innych ludzi i podejrzewam, że siebie samych też nie lubią. Swoją frustrację wylewają na bezbronnych zwierzętach, bo tak jest najłatwiej. Kiedyś mieszkałam w bloku i miałam taką sąsiadkę. Mój pies szczekał sporadycznie – gdy ktoś zadzwonił do drzwi i gdy ktoś obcy pojawił się na klatce schodowej i trzeba było z nim minąć się na korytarzu. Doskonale znał wszystkich mieszkańców bloku, więc na nich w ten sposób nie reagował. Moja sąsiadka zaś, gdy tylko usłyszała, że pies szczeka na obcego, zwracała się do tej osoby twierdząc, że ten pies bezustannie ujada. Dzień i noc. Dzień i noc. Zwariować można. To były jej słowa. Tymczasem pies w nocy nigdy nie hałasował, bo spał tak, jak i pozostali domownicy. W dzień nigdy nie szczekał z tęsknoty, ponieważ prawie zawsze był ktoś w domu. A jeżeli nawet był sam, nie rozpaczał i zachowywał się cicho. Zaznaczam, że nikomu więcej pies ten nie przeszkadzał i nigdy nie zapłaciłam z jego powodu mandatu. Nikt nigdy nie wzywał policji. Byłam więc ofiarą podłego charakteru sąsiadki i jej chamskiego oczerniania przed obcymi ludźmi. Perfidnie donosiła w sytuacji, gdy pies obszczekiwał delikwenta i należało z psem szybko oddalić się, nie zaś wchodzić w dyskusje i tłumaczenia. Dlatego też z wielką ostrożnością podchodzę do skarg podobnych jak ta zgłoszona przez czytelnika barlinek24. Bezwzględnie należałoby wysłuchać też racji drugiej strony. Pewnie, że fajnie byłoby, gdyby pies szczekał tylko na komendę, ale czy naprawdę chcielibyśmy mieć psa, który byłby przyjacielski wobec wszystkich? Psy też mają swoje charaktery i do końca chyba nie należy w nie ingerować. W każdym razie finał tej historii był taki, że wyprowadziłam się z bloku do domku, bo stwierdziłam, że psa lubię, a sąsiadki nie cierpię. Nie będę więc łamać psu charakteru czy pozbywać się czworonożnego przyjaciela, by zrobić dobrze wrednej, wiecznie niezadowolonej babie. Teraz mój pies żyje w dużo lepszych warunkach. Szczekać na obcych może sobie do woli. Ma bardzo silnie wykształcony instynkt terytorialny i bardzo wątpię, czy można byłoby go skutecznie pozbawić. Taki się udał i już. I jestem przekonana, że mojej sąsiadce znów coś przeszkadza i chamsko serwuje swoje frustracje komuś innemu. Osobiście uważam, że dużo gorszy jest toksyczny sąsiad niż hałaśliwy pies.

Po prostu Pani nie zrozumiał problemu. Art 51 . Kto tu jest egoistą?
-12

Guest

Cytuję Guest:
Niestety problemem są sami miastowi. Bardzo mylą pojęcie wsi z pojęciem przedmieścia.
Miastowi mają przeważnie wybujałą wyobraźnię o wsi, tyle że ta wyobraźnia nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
Ciężko im w te głowy wpakować, że tak samo jak miasto ma swoje odgłosy ( gwar samochodów, tramwajów, autobusów, smród spalin itd) tak samo wieś ma swoje odgłosy: szczekanie psów (choćby do ochrony posesji), pianie koguta ( bo kogut musi być żeby na działce rolnej, siedliskowej rozmnażać w sposób naturalny kury), odgłosy zwierząt hodowlanych ( krowy, świnie itp) , smród lub "zapach" ( jak kto woli) gnojowicy - tak bo to jest nawóz i ma prawo rolnik go wylewać ( niestety miastowy znowuż myli "wylewania szamba" z wylewaniem gnojowicy" ) odgłosy ciągników i maszyn rolniczych - czasami do późnych godziny nocnych ( tak do późnych godzin !!!, tj. np. do 24:00 ) bo jeśli rolnik nie zbierze planów w odpowiednim czasie TO plon ulegnie zniszczeniu a co najmniej straci połowę wartości) - tu czasami decyduje kilka dni - dla powierzchni np, 50ha te kilka dni to bardzo dużo!. Tyle że miastowy ma w większości problem z ogarnięciem ile to jest powierzchni 50ha. (nie mówiąc o powierzchniach większych np. 100ha)
Ponad to drodzy miastowicze : jeśli idziecie na wieś to pamiętajcie, że to WY przychodzicie wchodzicie do nowego środowiska społeczno - terenowego - to nie ono do was przyszło, tylko wy przyszliście do niego.
I na koniec: MAM prawo sie wypowiadać w tym temacie bo sam jestem miastowym, który przeniósł sie na wieś - więc wiem o czym piszę !!
Drodzy rolnicy: do was prośba - skoro sprzedajecie działkę miastowemu , to proponuję abyście trochę im nakreślili co to wieś - pewnie dużo klientów tym odstraszycie - ale jeśli konkretny klient kupi działkę ze świadomością - to na pewno będziecie mieli spokój


A co z tego, że wieś? To już na wsi kultura osobista właścicieli psów nie obowiązuje? Mogą robić wszystko co im się podoba nie patrząc na innych? Każdego psa można ułożyć, wychować tylko niestety trzeba chcieć. Pies jest tylko na tyle mądry na ile jest jego właściciel. Trzymanie psów w kojcach przez 24h/dobę to specyficzny rodzaj miłości do zwierząt. Szczucie na wszystko dookoła i zachęcanie do ujadania to specyficzny rodzaj wychowania. To wszystko jest na wsi normalne?

Dodaj komentarz


Wpisy wulgarne, zawierające błędy ortograficzne, hejt, kłótnie, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane DUŻYMI LITERAMI), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Nie odpowiadamy na anonimowe komentarze. Prosimy zaloguj się lub zarejestruj. Rejestracja jest jednoznaczna z akceptacją regulaminu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - napisz do nas redakcja@barlinek24.pl lub użyj przycisku "Zgłoś administratorowi". Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy. Prosimy nie podpisywać anonimowych komentarzy z imienia i nazwiska. Zachęcamy do komentowania przez "Wtyczkę komentarzy na Facebooku". Komentarze z fikcyjnych kont FB będą usuwane.