BORNE FURNITURE Sp. z o.o.

 

BORNE FURNITURE Sp. z o.o.


 niedziela 25 września 2022r.   imieniny: Franciszek, Kleopatra

Reklama

Auto Serwis Barlinek

Gomex Krzysztof Goryński

MICHALSKI APARTMENTS

FIRMA ROLNICZA BYSKOV AGRO SP. Z O.O. POSZUKUJE PRACOWNIKÓW

Kursy zawodowe, maszynowe, budowlane - szkolenia BHP - Nowogard, Koszalin, Szczecin - HAGA

A A A
0 1 1 1 1 1
Image
Stawiajmy fotoradary
Do napisania tego artykułu skłonił mnie fotoradar, który wreszcie wyrósł na Ziemii Barlineckiej. Porównać chcę tu rzeczywistość Polską i Angielską, gdyż mam z tamtąd wiedzę na ten temat. Fakt, że Wielka Brytania jest najbardziej okamerowanym krajem Europy powoduje, że jest tam dość bezpiecznie na drogach.

Większa ilość stłuczek niż w Polsce, to efekt pięciokrotnej liczby aut jakie tam jeżdżą i beztroska obywateli, jednakże poważniejsze wypadki to rzadkość.

Otóż w Wielkiej Brytanii radary są wszędzie! Zarówno na ograniczeniach prędkości na pasach i na skrzyżowaniach ze światłami przed szkołami, szpitalami, kościołami, a także w miejscach gdzie jest wzmożony ruch pieszych.

Sama obecność pomalowanej zazwyczaj na odblaskowy pomarańcz skrzynki, a nie ukrytego pod maskującą szarością urządzenia sprawia, że ZWALNIAMY. Oczywiście nie ma co porównywać zasobów finansowych Polski i UK, ale samo zamontowanie skrzynek daje 80% spodziewanego efektu, te przecież nie są takie drogie.

REKLAMA

Jeszcze tańsze jest umieszczanie samych znaków drogowych informujących o radarze, którego najczęściej za nimi nie ma lub pomarańczowej tablicy imitującej fotoradar, a to też częsty obraz. Tam w UK większość radarów fotografuje od tyłu tak więc zwalniasz wcześniej, a nie ciężko przestraszony, zaskoczony nagłym pojawieniem się urządzenia patrzysz na prędkościomierz, a nie na drogę powodując inne zagrożenia.

W UK radar często tylko błyska nie robiąc fotki, inne to tylko obudowy nie mające żadnego urządzenia w środku. Te bardziej rozbudowane ważą pojazdy i rozróżniają prędkość pojazdów ciężarowych, która jest przecież inna niż osobowych, inne strzegą pasów ruchu wyłącznie dla autobusów, rowerów itp. Skrajny przypadek oddziaływania samej skrzynki na zmianę prędkości wyczytałem w jakiejś poczytnej gazecie, gdzie mieszkaniec przydrożnej posesji wybudował drewnianą makietę i zwolnił pędzące pod jego parkanem samochody, ale czy to prawda? Zależy od gazety...

Image

Koszt radarów i ludzi potrzebnych do obsługi całego systemu nie obciąża budżetu angielskiej policji, bo zajmują się tym osobne jednostki, często prywatne firmy, a mandat i tak wpływa do kasy państwa czy też powiatu. W gazetach podawane są rankingi radarów-rekordzistów i mówi się o zawrotnych kwotach pieniędzy za mandaty wpływających na jakieś cele społeczne, które u nas się marnują, a są to niemałe pieniądze nawet dla takiego państwa jak UK.

Co do przepisów to są tak skonstruowane, że mandat może zostać Ci dosłany do pół roku bez żadnych bzdurnych konsekwencji, nie tak jak to było niegdyś u nas, że oprócz mandatu musiałem dopłacić koszty rozprawy w sądzie grodzkim dotyczącej mandatu, o którym nie wiedziałem.

Podejrzewam, że w całej Zachodniej Europie jest podobnie, tylko u Nas wszystko idzie bezmyślnie i powolnie często blokowane przepisami. Można przecież zasilić kasy miast, powiatów czy też państwa niemałymi pieniędzmi. Powinniśmy iść za przykładem mądrzejszych i zamożniejszych narodów. Dziwię się, że nikt w Polsce nie widzi tych zasobów.

Image

Być może Nasza Rada Miasta ma jakąś władzę w tym, aby radarów i innych oznaczeń było na Naszym terenie więcej. Trzeba sprawić, że nie będzie się wycinać drzew dla rzekomo bezpieczniejszej drogi, a zwalniać auta w celu ich własnego bezpieczeństwa.

Sam jestem kierowcą i być może zdradzam niejako tę społeczność gloryfikując coś co jest im wrogie, ale z drugiej strony mam też dzieci i ich bezpieczeństwo jest dla mnie najważniejsze. Mam nadzieję, że trochę inaczej zaczniemy patrzeć na fotoradary, bardziej przyjacielsko i uczmy się od innych - STAWIAJMY RADARY.
raf

{jgxgal folder:=[images/stories/aaktualnosci2/radar2/] cols:=[4]}

Dodaj komentarz


Wpisy wulgarne, zawierające błędy ortograficzne, hejt, kłótnie, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane DUŻYMI LITERAMI), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Nie odpowiadamy na anonimowe komentarze. Zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj? Napisz do nas redakcja@barlinek24.pl lub użyj przycisku "Zgłoś administratorowi". Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy. Prosimy nie podpisywać anonimowych komentarzy z imienia i nazwiska.

Twój komentarz nie został opublikowany? Skorzystaj z fb i komentuj pod postem na naszym profilu B24.