BORNE FURNITURE Sp. z o.o.

 

BORNE FURNITURE Sp. z o.o.


 czwartek 2 lutego 2023r.   imieniny: Joanna, Korneliusz, Maria

Reklama

Bimex/Lewiatan Barlinek

A A A
0 1 1 1 1 1
Image
Listy do redakcji
Trudności w znalezieniu pracy, jakie obecnie są udziałem wielu młodych i ambitnych ludzi to jeden z najboleśniejszych negatywnych skutków regresu panującego na rynku pracy. Czytając poniższy list warto się zastanowić i zadać sobie pytanie: "Czy tak musi być"?

Chciałabym poruszyć temat, który  mnie bulwersuje.. czasami nie wiem już co  mam zrobić...
 
Jestem matką samotnie wychowującą dwójkę małych dzieci..(tatuś okazał się ... i dał nogę zaraz po tym jak zaszłam w drugą ciążę). Piszę do Państwa, ponieważ może Was zainteresuje moja sytuacja i to, jak zachowują się pracodawcy oraz osoby pełniące stanowiska w barlineckim urzędzie pracy).

Nie jestem osobą niedołężną, garbatą..., nie korzystam z zasiłków z pomocy społecznej, ponieważ staram się sama dawać sobie radę i wiem, że są osoby, które tej  pomocy  bardziej potrzebują niż ja. Bardzo  chciałabym iść do pracy, jednak gdy tylko potencjalny pracodawca pyta czy mam dzieci i pada odpowiedź ,,jestem matką samotnie wychowującą, tak, mam dwoje małoletnich dzieci'' - odpowiedz pracodawcy brzmi „odezwiemy się”.
 
Nie rozumiem, dlaczego kobiety, które znalazły się w podobnej sytuacji lub takiej samej jak moja, tak bardzo są dyskryminowane, bo tylko takie określenie przychodzi mi do głowy i jest ono jak najbardziej prawidłowe.

REKLAMA

Jestem osobą sumienną, odpowiedzialną, wciąż szukam czegoś, czego mogłabym się  nauczyć np. obecnie kończę 2 kurs językowy. Wiem, że pracodawca inaczej patrzy na pracownice, które mają dzieci i  jak najbardziej zdaję sobie sprawę z  tego, że  być może  będę dla niego ciężarem (bo przecież to ja  biegam z dziećmi na szczepienia, do lekarza itd...)  lecz mogliby choć raz dać mi szansę, bo sądzę że nie zawiodłabym nikogo. 

Inna sytuacja przedstawia się w urzędzie pracy. Na mój widok pani powiedziała: "po co pani tu przyszła”, "pani się do pracy nie nadaje”, "z kim pani zostawi dzieci?''. Nerwy mi puściły  (w końcu ile można) i potraktowałam panią przyjmującą interesantów dość hmm... niekulturalnie...

O umieszczeniu dzieci w przedszkolu  także nie ma mowy, ponieważ  pomimo tego ze córka kończy 4 latka, a synek ma rok... niestety w tej sytuacji drugie z dzieci nie zostanie przyjęte  z racji swojego wieku. Pozostaje opieka  w domu, którą mają zapewnioną. Ale cóż po niej, skoro nikt nie chce się przyjąć do pracy MATKI SAMOTNIE WYCHOWUJACEJ swoje dzieci bo JEST ONA OBARCZONA.
 
Apeluję więc za waszym pośrednictwem do pracodawców: ZANIM KOLEJNY RAZ TACY JAK WY, KTÓRZY MYŚLĄ, ŻE SKORO MAJĄ ,,WŁADZĘ”' ODMÓWIĄ OSOBIE, KTÓRA ZNAJDUJE SIĘ W MOJEJ SYTUACJI. ZASTANÓWCIE SIĘ DWA RAZY, PONIEWAŻ NIE BĘDZIECIE  JUŻ MŁODZI, A JAKO STARZY LUDZIE  SIEDZĄCY W DOMACH  POCZUJECIE SIĘ NIKOMU NIE POTRZEBNI I BEZUŻYTECZNI... POCZUJECIE SIĘ TAK JAK JA... I Z CAŁEGO SERCA TEGO WAM ŻYCZĘ

Dodaj komentarz


Wpisy wulgarne, zawierające błędy ortograficzne, hejt, kłótnie, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane DUŻYMI LITERAMI), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Nie odpowiadamy na anonimowe komentarze. Zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj? Napisz do nas redakcja@barlinek24.pl lub użyj przycisku "Zgłoś administratorowi". Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy. Prosimy nie podpisywać anonimowych komentarzy z imienia i nazwiska.

Twój komentarz nie został opublikowany? Skorzystaj z fb i komentuj pod postem na naszym profilu B24.