Serwis informacyjny mieszkańców Barlinka i okolic

 

Barlinek Inwestycje Sp. z o.o.

 

SEWD Centrum Drewna

 

Barlinek Inwestycje Sp. z o.o.

 SEWD Centrum Drewna


 środa 22 maja 2024r.   imieniny: Emil, Helena, Julia, Wiesław

Reklama

Sodaspeed

A A A
0 1 1 1 1 1
Image
Aleksandra Motylewicz

18 czerwca, podczas Dni Barlinka, odbyła się uroczystość koronacji nowej Królowej Puszczy Barlineckiej 2016/2017. Tego dnia, skrywana od momentu wyborów tajemnica, ujrzała światło dzienne i mieszkańcy Barlinka poznali dziewczynę, która władać będzie Puszczą Barlinecką. Zapraszamy do przeczytania wywiadu z KPB 2016/2017 Aleksandrą Motylewicz.

  

Zanim zaczniemy wywiad, chciałam Ci pogratulować w imieniu całej redakcji barlinek24.pl. Twoja decyzja o startowaniu w wyborach Królowej Puszczy Barlineckiej, można powiedzieć, że padła jak "rzutem na taśmę”. Byłaś ostatnią z kandydatek, która dostarczyła do barlineckiego muzeum swoje zgłoszenie. Co zadecydowało, że postanowiłaś kandydować? Szczerze, to nie wiedziałam, że będę ostatnią kandydatką. Moja decyzja była całkowicie spontaniczna i mogę śmiało powiedzieć, że nawet nie przemyślałam jej do końca. Po prostu zachowałam się dla mnie w sposób naturalny – działałam.

Co czułaś tuż przed ogłoszeniem werdyktu jurorów? Nic szczególnego. Zachowywałam mój normalny spokój. Miałam leciutki stres na początku wyborów, ponieważ w komisji było bardzo dużo osób, które musiały mnie ocenić, a wiadomo chciałam wypaść jak z najlepszej strony.  Jednak później emocje się wyciszyły i wróciłam stonowana, dobrze mi znana ja.

REKLAMA

Jak myślisz, co skłoniło jurorów do tego, że to właśnie Ciebie wybrali na nową Królową Puszczy? Sama nie wiem. Nie umiem udzielić większej odpowiedzi niż tyle, że prawdopodobnie przypadłam im do gustu. Tyle, naprawdę. Te pytanie powinno zostać skierowane do jury, nie do mnie. To ja byłam oceniana, a nie ja oceniałam i przy tym chciałabym pozostać.

Jak oceniasz swoje kontrkandydatki w tegorocznych wyborach? Jak wspomniałam wyżej, wolałabym pozostać przy „byciu ocenianym” niż oceniać, ponieważ nie jest to moją rolą. Obiektywnie uważam, że dziewczyny naprawdę spisały się świetnie i każda z pewnością dałaby sobie radę jako Królowa Puszczy Barlineckiej.

Za Tobą dwa pierwsze wydarzenia – sesja zdjęciowa i koronacja. Jak wspominasz sesję i dzień, kiedy Agata Nizińska przekazała Ci insygnia władzy? Sesję zdjęciową wspominam bardzo dobrze, byłam profesjonalnie przygotowana wizualnie przez Panią Monikę Olejnik, której bardzo chciałabym podziękować za czas, który poświęciła nie tylko na mnie, ale i na Morianę -  Paulinę Stanisławek.  Sama atmosfera ( na którą wpłynęło zachowanie fotografa, Pana Radka Nawrota oraz zaangażowanie Pani Wiesławy Skierskiej) była bardzo przyjemna, bardzo miło mi się pracowało. Po kilku godzinach nieustannego pozowania i szukania odpowiednich miejsc, byłam naprawdę zmęczona. Myślę jednak, że efekty naszej pracy są wystarczająco dobre. Co do koronacji, to była stresująca. Każdy miał swoją rolę, kilka słów do powiedzenia, wszystko przed tłumem ludzi. Na początku było ciężko, jednak myślę, że każdy z zaangażowanych poradził sobie ze stresem i nasze przedstawienie wypadło w porządku.

Image
Foto: Radosław Nawrot

Jak się czujesz w roli Królowej Puszczy Barlineckiej i czym jest dla Ciebie ten zaszczytny tytuł? Na razie czuję się dobrze. Na rozwinięcie odpowiedzi musimy poczekać wraz z czasem i zobaczyć, czy dobrze wywiązuje się ze swoich obowiązków. Tytuł? Jest dla mnie na pewno ciekawą przygodą i odejściem od codzienności.

Bycie KPB to również ciemne strony, czyli negatywne komentarze. Jak sobie z tym poradzisz? Masz jakiś sposób? Myślę, że nieważne która dziewczyna i dlaczego zostałaby KPB, zdania i tak byłyby podzielone. To dowodzi nam tego, że nie warto przejmować się opinią każdego człowieka, ponieważ każdy ma inne wymagania, swoje przekonania i wyobrażenia. Nikt tego nie zmieni. Należy po prostu robić swoje, niezależnie od tego, co robimy. Każdy z nas ma swój cel i swoje życie, które chce przeżyć po swojemu. Wątpię, żeby zdeterminowane osoby mogły łatwo ulec presji otoczenia. Mam nadzieję, że mimo negatywnych komentarzy nikt nie zdoła zaburzyć mojego poczucia spokoju. Jestem tylko człowiekiem, mam uczucia, swoje wartości, a obrażenie ich lub krytyka, która jest czystą nienawiścią skierowaną w stronę drugiego człowieka, może zaboleć. Jednak to świadczy tylko o poziomie i bezduszności ludzi, którzy ją wypowiadają. Proszę nie rozumieć mnie źle, bo wiem, że krytyka jest ważna. Konstruktywną przyjmę i postaram zmienić się na lepsze, jednak odpuszczę sobie komentowanie niektórych chamskich zachowań.

Image
Foto: Radosław Nawrot

Z pewnością znasz już swoje obowiązki, jednak czy zamierzasz wykroczyć poza to, co do nich należy? Chcesz w jakiś sposób działać na rzecz lokalnej społeczności? Czy w jakiś sposób wykorzystasz fakt bycia KPB? Chciałabym, aby moja rola nie ograniczała się tylko do wyjazdów i reprezentowania miasta. Chciałabym (i mam nadzieję, że chociaż w części zrealizuje swój plan) zaangażować się w działania charytatywne, nieważne w jakiej postaci one by były.  Uważam, że pomoc drugiemu człowiekowi w tych czasach jest coraz mniej spotykana, a szkoda. Chciałabym mieć także wpływ na to co dzieje się w mojej gminie – na wyborach podałam pomysł wyznaczenia nowego szlaku turystyczno-krajoznawczego, bardzo zespolonego z rolą jaką pełnię.  Może w przyszłości wyniknie z tego coś więcej.

Kto kreuje Twój wizerunek? W 90% ja. Ja i moje nawyki, plany, ambicje, dziwactwa, marzenia, uczucia, dzieła które analizuje, książki które czytam, rozmowy jakie przeprowadzam, moje skupienie na danej rzeczy, potrzeba niezależności, pokonywanie własnych słabości i doskonalenie siebie. Na pozostałe 10% wpływa przede wszystkim rodzina i przyjaciele oraz znajomi. Jestem przekonana, że bez wsparcia tych trzech grup nie byłabym teraz tą Olą, którą jestem. To kreowanie mojego prywatnego wizerunku, a co do wizerunku Królowej Puszczy Barlineckiej uwiecznionego na zdjęciach z sesji i z koronacji? To przede wszystkim wizje wizażystki Pani Moniki Olejnik, której pomysły bardzo wpasowują się w moje wyobrażenie o postaci, którą się stałam.

Image
Foto: Radosław Nawrot

Kim jest i co robi prywatnie KPB 2016/2017 Aleksandra Motylewicz? Jestem zwykłą siedemnastoletnią dziewczyną, która po prostu próbuje jak najbardziej poznać siebie poprzez wszystkie podejmowane decyzje – i te dobre i te złe. Na co dzień uczę się w gorzowskim liceum. Nie ukrywam, że bardzo ważna jest dla mnie nauka, więc poświęcam się głównie doskonaleniu umiejętności i wiedzy, które mogą przydać mi się w niedalekiej przyszłości. Próbuję moje obowiązki zamienić w coś dla mnie przyjemnego i na ogół mi się to udaje. Najważniejsze moim zdaniem jest podejście do sprawy, regularna praca dająca świetne efekty, wytrwałość w dążeniu do celu oraz odpowiednie rozplanowanie dnia. Zawsze znajdzie się czas na dobrą książkę, na aktywność fizyczną, czy chociażby spacer po lesie wokół jeziora.

Z Królową Puszczy Barlineckiej 2016/217 Aleksandrą Motylewicz
rozmawiała monikary  

Dodaj komentarz


Wpisy wulgarne, zawierające błędy ortograficzne, hejt, kłótnie, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane DUŻYMI LITERAMI), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Nie odpowiadamy na anonimowe komentarze. Zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj? Napisz do nas redakcja@barlinek24.pl lub użyj przycisku "Zgłoś administratorowi". Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy. Prosimy nie podpisywać anonimowych komentarzy z imienia i nazwiska. Regulamin komentarzy.

Twój komentarz nie został opublikowany? Skorzystaj z fb i komentuj pod postem na naszym profilu B24.

Kod antyspamowy
Odśwież