pldaenfrdeuk

 


 piątek 27 listopada 2020r.   imieniny: Dominik, Oda, Wirgiliusz

Reklama

A A A
Image
Himalaya Expedition
Witamy, dziś w trochę lepszych humorach, ponieważ po raz pierwszy od kilku dni nie pada śnieg, a od rana mamy słońce i błękitne niebo. Mamy nadzieje, że taka pogoda utrzyma się już do końca wyprawy. Przez opady śniegu, które z większą lub mniejszą intensywnością trwały od prawie tygodnia oraz moją chorobę straciliśmy kilka cennych dni.

Do startu karawany powrotnej zostało nam jeszcze 12 dni, więc szanse na sukces ciągle są, bynajmniej nie hipotetyczne. Tak więc pogoda się chyba zmienia i to jest bardzo dobra wiadomość. Śniegu jednak trochę napadało, więc słychać schodzące lawiny z okolicznych ścian. Musimy odczekać, żeby wspinaczka była w miarę bezpieczna.

REKLAMA

Druga zła wiadomość, o której pisałem w ostatniej relacji to był stan mojego zdrowia. Podobnie jak 2 lata temu po założeniu bazy złapałem poważną infekcje i zaraz następnego dnia postanowiłem zejść do ostatniej wioski położonej przed naszą bazą, ok. 200 metrów niżej, żeby się leczyć. Jednak dochodzenie do zdrowia, nawet ze wsparciem silnych antybiotyków, na wysokości 5100 metrów nie jest łatwe i mimo 3 dni leczenia moja forma jest jeszcze daleka od ideału. Płuca są już jednak w porządku, pozostał tylko silny ból głowy i gorączka w nocy. Mam nadzieje, że za 1-2 dni minie i to.

Image

Co poza tym? Nie wspominaliśmy, że na Pumori działają jeszcze dwie inne wyprawy. Z tego co wiemy jedna międzynarodowa, druga czeska - obie na drodze normalnej prowadzącej granią wschodnią, czyli po drugiej stronie góry. Spotkać się z nimi możemy co najwyżej na szczycie:) Do relacji dołączamy również jedno zdjęcie naszej bazy, sfotografowanej po świeżym opadzie śniegu. Nie jest ona położona dokładnie pod ścianą zachodnią tak jak planowaliśmy, ponieważ podczas rekonesansu okazało się, że lodowiec broniący do naszej ściany dostępu jest większy i bardziej uszczeliniony niż przypuszczaliśmy. W związku z tym zmuszeni zostaliśmy do zmiany planu i założeniu bazy trochę dalej od ściany zachodniej. Mamy nadzieje, ze wybór miejsca jest optymalny i będzie to dobry punkt wypadowy w kierunku szczytu Pumori. Najwięcej rozstrzygnie się jednak za kilka dni, kiedy podejdziemy pod grań południowo-zachodnią i spróbujemy przewinąć się na jej drugą stronę, żeby dostać się na naszą ścianę. Jeśli pokonanie tej grani okaże się możliwe, to droga do szczytu stoi otworem, jeśli nie... nie zapeszajmy jednak.

Image Pozdrawiamy serdecznie
GBS Bank Himalaya Expedition
Grzegorz i Jarek

Dodaj komentarz


Wpisy wulgarne, zawierające błędy ortograficzne, kłótnie, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane DUŻYMI LITERAMI), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Nie odpowiadamy na anonimowe komentarze. Prosimy zaloguj się lub zarejestruj. Rejestracja jest jednoznaczna z akceptacją regulaminu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - napisz do nas . lub użyj przycisku "Zgłoś administratorowi". Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy.