BORNE FURNITURE Sp. z o.o.

 

BORNE FURNITURE Sp. z o.o.


 niedziela 25 września 2022r.   imieniny: Franciszek, Kleopatra

Reklama

Auto Serwis Barlinek

Gomex Krzysztof Goryński

MICHALSKI APARTMENTS

FIRMA ROLNICZA BYSKOV AGRO SP. Z O.O. POSZUKUJE PRACOWNIKÓW

Kursy zawodowe, maszynowe, budowlane - szkolenia BHP - Nowogard, Koszalin, Szczecin - HAGA

A A A
3 1 1 1 1 1 Ocena 3.00 (4)

Sobota 18 maja br. na długo zapisze się w pamięci byłych uczniów Szkoły Podstawowej nr 2 w Barlinku, którzy w latach 1964 – 1972 uczęszczali do tej placówki. Po upływie niemal pół wieku (równe 47 lat) absolwenci dwóch klas z ul. Leśnej spotkali się na wspólnym zjeździe, aby powspominać dziecięce, szkolne lata z tamtego okresu. Wcześniej potkanie takie nigdy nie miało jeszcze miejsca.

A swoją przygodę z „dwójką” rozpoczęli we wrześniu 1964 roku. Na uroczystej inauguracji roku szkolnego wyczytywano kolejno nowych pierwszaków, którzy stanowili wtedy szósty rocznik w tej nowej szkole. Swoje dzieci przygarniała do siebie najpierw mgr Elżbieta Hildebrand (po mężu Miszczak), potem mgr Anna Zegar. Łącznie gromada maluchów, która rozpoczęła naukę na „krótkim” korytarzu, liczyła około 60 osób. Po trzech latach przenieśli się do starszaków (oddziały IV – VIII) na prawą stronę, gdzie zajęcia odbywały się w różnych klasach tematycznych. I tak aż do czerwca 1972 roku, kiedy to w podobnej ilości kończyli naukę na „Leśnej”.

REKLAMA

W międzyczasie w klasach zmieniał się trochę skład osobowy, jedni odchodzili, drudzy dochodzili. Tak też było wśród wychowawców. Ostatnią pieczę nad kl. „A” sprawowała mgr Teresa Babiszkiewicz (obecnie Piwowarczych), a nad kl. „B” mgr Maria Goździewska. Trzy miesiące później absolwenci z „dwójki” rozpoczęli dalszą naukę w szkołach Szczecina, Gorzowa Wlkp., Choszczna, Myśliborza i najliczniejsza grupa w Barlinku. Jednak od tamtej pory nie spotkali się już nigdy razem.

Aby tak się stało – potrzeba było prawie pół wieku. W minioną sobotę 18 maja br. grupa 30 absolwentów tamtego rocznika zgromadziła się na barlineckim rynku. Niektórzy przyjechali do swojego rodzinnego miasta z Niemiec, inni z różnych miejscowości w regionie i w Polsce. Ale połowę zgromadzonych stanowili ci, którzy tu się urodzili i tu mieszkają po dzień dzisiejszy. Tego popołudnia nie zapomniano oczywiście o nieobecnych, o tych, którzy spoczywają na barlineckich cmentarzach.

Przed zbiórką delegacje z obu klas zapaliły znicze na grobach 13 rówieśników (troje pochowanych jest poza Barlinkiem) i 12 nauczycieli. Po pierwszych powitaniach i serdecznych uściskach uczniowie ze szkolnych ław zrobili sobie pamiątkowe zdjęcie przy kultowej Gęsiarce.

Potem spacerkiem – w asyście pięknej, wiosennej pogody – przemieścili się na ul. Leśną do swojej szkoły. Tam też nie odbyło się bez pamiątkowej fotki, a przy okazji bardzo wielu z obecnych wyrażało swoją dezaprobatę z faktu włączenia „dwójki” do „jedynki”. Stamtąd mieli już blisko do stołówki na ul. Strzelecką, gdzie z obiadem i innymi pysznościami czekała na gości Pani Agnieszka.

Zanim wystrzeliły korki szampanów, imprezowicze chwilą ciszy uczcili pamięć nieżyjących koleżanek, kolegów i profesorów. A kiedy już zaspokojono pragnienie żołądków, na biesiadnej sali rozpoczęła się lekcja wychowawcza.

Pani Piwowarczyk wyczytywała kolejno swoich uczniów, którzy w kilku zdaniach przedstawiali własne CV zawodowe oraz rodzinno-osobiste. Potem takie samo zadanie scedowano na drugiej klasie. Tutaj przepytującą była mgr Genowefa Maliszewska, zastępująca na spotkaniu nieżyjącą już Panią Goździewską. Odpowiadanie wypadło bardzo okazale, za co uczniowie zostali nagrodzeni przez wychowawczynie niespodziankami. Pierwsza z pań poczęstowała wszystkich wybornym tortem z napisem „47 lat minęło jak jeden dzień”, druga dołożyła do tego kosz pełen słodkości i przednich trunków. Obdarowani zrewanżowali się wiązankami kwiatów.

Potem to już niekończące się wspomnienia z dawnych lat szkolnych. A odbywały się one przy muzyce, gdzie dominowały utwory z czasów młodości jubilatów. Nie trudno zatem zgadnąć, że melodie takie porwały bawiących się to tańca. Choć na sali była zdecydowana przewaga pań, mężczyźni stawali na wysokości zadania, a ulubionymi formami tanów była „ciuchcia” i „kółeczko”.

Tak jak w tortowym napisie – czas spotkania minął bardzo szybko. Ale przed pożegnaniem w niedzielną noc obiecano sobie solennie jedno – wszyscy zadeklarowali udział w zjeździe na równą „pięćdziesiątkę”. I nikt nie wyobraża sobie innego miejsca okrągłego jubileuszu, jak tylko stołówka Pani Agnieszki przy ul. Strzeleckiej.

A.K. (uczeń SP 2)

 

Komentarze

+3

Guest

Dziękuję wszystkim organizatorom tego spotkania, a w szczególności Mirkowi za organizację, oraz Staszkowi za muzykę. Dziękuje również panią nauczycielką, że po tylu latach poświęciły nam czas i razem z nami były. Dziękuję wszystkim przybyłym ,a w szczególności osobą ,które przybyły do Barlinka z różnych zakątków świata.Było miło spotkać się po tylu latach. Czekam na następną taką inicjatywę.
+5

Guest

Zaluje, ze nie moglam uczestniczyc w spotkaniu, ale dzieki zaangazowaniu przyjaciol, ktorzy informowali mnie na biezaco, moge czuc goraca atmosfere zjazdu. Trzymam za slowo organizatorow, ze spotkamy sie jeszcze raz za 3 lata.

Dodaj komentarz


Wpisy wulgarne, zawierające błędy ortograficzne, hejt, kłótnie, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane DUŻYMI LITERAMI), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Nie odpowiadamy na anonimowe komentarze. Zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj? Napisz do nas redakcja@barlinek24.pl lub użyj przycisku "Zgłoś administratorowi". Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy. Prosimy nie podpisywać anonimowych komentarzy z imienia i nazwiska.

Twój komentarz nie został opublikowany? Skorzystaj z fb i komentuj pod postem na naszym profilu B24.