BORNE FURNITURE Sp. z o.o.

 

BORNE FURNITURE Sp. z o.o.


 wtorek 31 stycznia 2023r.   imieniny: Cyrus, Marceli, Piotr

Reklama

Bimex/Lewiatan Barlinek

A A A
0 1 1 1 1 1
Image
HACON W ROLI GŁÓWNEJ

Oceną oddziaływania barlineckich zakładów pracy na środowisko, zajmowali się na sesji Rady Miejskiej nasi radni. Zakładem, któremu poświęcono najwięcej uwagi, za sprawą radnego Mariusza Maciejewskiego, był HaCon.

 

- Są dwa zakłady, które bardziej niż inne oddziałowują na środowisko - mówił m.in. radny. Są bardziej odczuwalne przez mieszkańców Górnego Tarasu, osiedla na Przemysłowej i Zydlungu. Pierwszy to Barlinek Inwestycje. Zakład dużo robi w temacie ochrony środowiska. Ale trzeba przyznać, że problem z którymi sobie nie poradzili, to pył, który dochodzi do budynków na ulicy Przemysłowej. Osiada na samochodach. Nie wiem, czy technicznie jest to możliwe, aby to wyeliminować. Ale w mojej ocenie zakład spóźnił się z tworzeniem zieleni izolacyjnej. Topole, część z nich uschła, a nasadzone iglaki posadzone zostały zbyt późno i są za małe. I przez najbliższe parę lat, nie są w stanie zatrzymać tego pyłu.

Drugim zakładem, który zdecydowanie bardziej jest odczuwalny przez mieszkańców Górnego Tarasu, ale także Przemysłowej i Zydlungu, jest HaCon. Co by o nim nie mówić, poczynił ona wiele inwestycji, celem poprawienia oddziaływania na środowisko. Wielokrotnie, od paru lat, występowałem z tej mównicy, zgłaszałem do pana burmistrza wnioski, aby wymuszać na zakładzie inwestycje proekologiczne. Byłbym nieobiektywny, gdybym nie stwierdził, że się poprawiło. Ale nie na tyle, aby ten zakład nie był odczuwalny i to bardzo negatywnie dla mieszkańców Górnego Tarasu. Moje wnioski dotyczyły zawsze powietrza, które było zadymione, i fetoru. Po tych inwestycjach, dymu już nie ma. Ale pozostał fetor.

W mojej ocenie nie wynika on z procesu technologicznego. Fetor, który pojawia się nie regularnie. Fetor, który pojawia się w godzinach wieczornych i nocnych. Ciężko jest wyłapać przyczynę tego fetoru. Może się też okazać, że producentem tego fetoru nie jest HaCon. Ze smutkiem stwierdzam, że składane przeze mnie wnioski, nie rozwiały tych wątpliwości. Sprawozdanie, jakie otrzymaliśmy ze starostwa stwierdza wprost, że nie przeprowadzono żadnej dodatkowej kontroli. A po to były m.in. moje wnioski.

REKLAMA

Od wielu lat wnioskowałem o kontrole, ktore będą przeprowadzane niezapowiedzianie. Moje wnioski, a mam ich bardzo dużo, zakończyły się niczym. Miałem nadzieję, że pan burmistrz zleci wykonanie dodatkowych kontroli. Nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego ten fetor pojawia się późnym wieczorem, czy w nocy? Nigdy go nie ma do południa, kiedy jest cała dyrekcja przedsiębiorstwa w pracy.

Przypominam, że w tamtym kierunku idzie rozwój Górnego Tarasu. Budujemy budynki BTBS-u. Budowane są domki jednorodzinne. Dlatego musimy odpowiedzieć mieszkańcom, co to jest za fetor? Musimy powiedzieć, czy jest szkodliwy? Chcę wiedzieć, czy dla mnie, mieszkańca Górnego Tarasu, jest to szkodliwe? Dlatego pozwoliłem sobie przygotować wniosek. Wnioskuję do właściwych organów, to jest, starostwa powiatowego, wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska, państwowej straży pożarnej oraz policji, o przeprowadzenie szeregu kontroli, w różnych porach dnia i nocy, w celu ustalenia szkodliwości, oraz źródła powstawania pojawiającego się, co jakiś czas, zanieczyszczonego powietrza. A wyniki kontroli proszę podać do publicznej wiadomości - podkreślił radny Maciejewski.

Burmistrz Zygmunt Siarkiewicz, odpowiadał zebranym w sali posiedzeń radnym i gościom. - Domyślam się, że teraz zdenerwuję pana radnego. Rzeczywiście, pan zgłasza wnioski. Ale zawsze tu, na sesji. Dziwię się, bo radny ma bardzo dużo możliwości działania. Ani razu nie miałem się okazji z panem w tej sprawie spotkać. Nie widzę pana osobistego zaangażowania mimo, że jest pan radnym z tego terenu. Mówienie mieszkańcom, że zgłaszam wnioski do burmistrza, niczego nie rozwiąże. Nie jestem adwokatem tego zakładu, i nie chcę mówić, że to nie on to wszystko robi.

Byłem w porach nocnych na Górnym Tarasie, po telefonach mieszkańców i potwierdzam to o czym pan mówi. Oczywiście pana wniosek zrealizuję, wyślę go do wszystkich tych instytucji. Ale polskie prawo jest takie, że każda kontrola musi być zapowiedziana. Jeżeli pan nie wie to informuję, że zawsze można zgłaszać takie zdarzenia, że śmierdzi, że dym przeszkadza, że może być pożar, na policję. A policja musi to zgłoszenie przyjąć i podjąć interwencję. I tak proszę informować osoby, ktore będą o to pana pytać.

Image

Chcę też przypomnieć, że na poprzedniej sesji uchwalaliście państwo plan ochrony środowiska w gminie Barlinek. Tej sprawy nie poruszaliście. A mogliśmy tam wprowadzić pewne obostrzenia. Nawet dyskusji nie było. Na komisji, bo nie ma publiki, też ten temat nie był poruszony. Jest sesja, szkoda, że nie ma kamery, bo aktywność byłaby większa.

Potwierdzam, że wniosek pana wiceprzewodniczącego potraktujemy bardzo poważnie - mówił m.in. burmistrz Z.Siarkiewicz. Ostatnie słowo dyskusji należało do radnego Maciejewskiego. Podkreślił, że celem wniosku nie jest nękanie przedsiębiorstwa, tylko rozwiązanie problemu, który ciągnie się wiele lat.  
js

Dodaj komentarz


Wpisy wulgarne, zawierające błędy ortograficzne, hejt, kłótnie, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane DUŻYMI LITERAMI), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Nie odpowiadamy na anonimowe komentarze. Zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj? Napisz do nas redakcja@barlinek24.pl lub użyj przycisku "Zgłoś administratorowi". Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy. Prosimy nie podpisywać anonimowych komentarzy z imienia i nazwiska.

Twój komentarz nie został opublikowany? Skorzystaj z fb i komentuj pod postem na naszym profilu B24.