BORNE FURNITURE Sp. z o.o.

 

BORNE FURNITURE Sp. z o.o.


 niedziela 25 września 2022r.   imieniny: Franciszek, Kleopatra

Reklama

Auto Serwis Barlinek

Gomex Krzysztof Goryński

MICHALSKI APARTMENTS

FIRMA ROLNICZA BYSKOV AGRO SP. Z O.O. POSZUKUJE PRACOWNIKÓW

Kursy zawodowe, maszynowe, budowlane - szkolenia BHP - Nowogard, Koszalin, Szczecin - HAGA

A A A
0 1 1 1 1 1
Image
fot. J. Stalęga /MWMedia
Od poniedziałku 21.07.2008. rusza przedsprzedaż biletów na spektakl z gwiazdą: - na spektakl teatralny "Belfer" w wykonaniu Wojciecha Pszoniaka. Spektakl odbędzie się w sali widowiskowej 23 sierpnia 2008r. o godz. 19:00. Bilety do nabycia w Centrum Informacji Turystycznej (ul. Paderewskiego) w godz. od 9:00 do 17:00 oraz sekretariacie BOK (ul. Podwale 9) w godz. od 7:00 do 15:00 Cena biletu: 15

 

Wojciech Pszoniak urodził się 2 maja 1942 r. we Lwowie. Gdy był nastolatkiem chciał zostać muzykiem. Grał w orkiestrze wojskowej w Gliwicach, uczył się w klasie oboju szkoły muzycznej w Bytomiu.

Jednak ostatecznie zdecydował się na aktorstwo. W 1968 r. ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Krakowie. W trakcie studiów występował w krakowskim Teatrze Stu.

Jako aktor filmowy zadebiutował już w 1965 r., w bułgarskim serialu "Noc inspektora", w którym wystąpili także Wieńczysław Gliński i Beata Tyszkiewicz. Po studiach zagrał w filmie Andrzeja Wajdy pt. "Piłat i inni" - wcielając się w postać Jeszuy Ha-Nocri.

W tym samym roku wystąpił w "Diable" Andrzeja Żuławskiego.

W 1972 r. zagrał Dziennikarza w "Weselu" Wajdy. Trzy lata później wystąpił u Wajdy po raz kolejny - w filmie "Ziemia obiecana", ekranizacji powieści Władysława Reymonta. Wcielił się w nim w postać Moryca Welta. Rola ta przyniosła mu wielkie uznanie w kraju i za granicą.

W kolejnych latach Pszoniak zagrał m.in. w filmach: "Austeria" Jerzego Kawalerowicza (1983) i "Dantonie" Wajdy (1983). Następnie wyjechał do Francji, gdzie kontynuował karierę aktorską. Wystąpił m.in., w filmie "Zabić księdza" (1988) Agnieszki Holland, będącym koprodukcją USA i Francji. W latach 90. zaczął ponownie grać w produkcjach polskich. Wystąpił m.in. w filmach Wajdy "Korczak" (1990) i w "Wielkim Tygodniu" (1996).

REKLAMA

Ostatnio wystąpił w dramacie Volkera Schloendorffa pt. "Strajk" (2007), inspirowanym biografią Anny Walentynowicz, który jest wspólną produkcją Niemiec i Polski.

W karierze aktora teatralnego Pszoniak ma na koncie m.in. występy na deskach warszawskich teatrów: Powszechnego i Ateneum oraz na scenach zagranicznych - m.in. paryskiego Teatru Chaillot (głośna rola w "Ubu Królu" Alfreda Jarry w reżyserii Rolanda Topora) i londyńskiego Teatru Apollo (rola w "Błękitnym głębokim morzu" Terence'a Rattigana w reżyserii Karela Reiszy).

Pszoniak który uważa, że sztuka aktorska jest piękna, gdyż pozwala artyście "własną ręką dotknąć serca człowieka" - ma krytyczne podejście do tzw. "chałturzenia" swoich kolegów po fachu, na przykład ich występów w reklamach.

"Widzę młodych, zdolnych ludzi, którzy tracą swój talent na rzeczy niezmiernie szkodliwe. To zerkanie na zegarek na scenie, chałtury, udział w reklamach. Oczywiście, rozumiem, że potrzebują pieniędzy. Ale to jest stąpanie po linie" - powiedział w wywiadzie dla "Głosu Pomorza" w 2005 r.

"Niestety, za to sprzedawanie się po kawałku, za to rozmienianie się na drobne w sztuce płaci się straszną cenę. Bo w człowieku, który zaczyna oszukiwać siebie i swoje powołanie, sztuka się zużywa. I dochodzi się do momentu, w którym aktor nawet nie zauważa, że jego sztuka stała mu się obojętna" - uważa Pszoniak.

Źródło: INTERIA.PL/PAP

Dodaj komentarz


Wpisy wulgarne, zawierające błędy ortograficzne, hejt, kłótnie, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane DUŻYMI LITERAMI), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Nie odpowiadamy na anonimowe komentarze. Zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj? Napisz do nas redakcja@barlinek24.pl lub użyj przycisku "Zgłoś administratorowi". Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy. Prosimy nie podpisywać anonimowych komentarzy z imienia i nazwiska.

Twój komentarz nie został opublikowany? Skorzystaj z fb i komentuj pod postem na naszym profilu B24.