pldaenfrdeuk

 poniedziałek 26 października 2020r.   imieniny: Dymitriusz, Ewaryst, Łucjan

Reklama

A A A
4.6666666666667 1 1 1 1 1 Ocena 4.67 (9)

21 września wczesnym rankiem, z Jeziora Barlineckiego a konkretnie z Plaży Miejskiej, wyłowiono podlegającego ścisłej ochronie gatunkowej puchacza. Zamieszkuje on Puszczę Barlinecką a dlaczego znalazł się w wodzie, nie wiadomo. Jest ptakiem nie posiadającym wrogów naturalnych, więc raczej nie został zaatakowany przez innego drapieżnika.

Z wody wyciągnął do zarządca obiektu, Marek Kurkiewicz, który powiadomił o zaistniałym fakcie Nadleśnictwo Barlinek. Sową zaopiekował się ornitolog z nadleśnictwa, członek Komitetu Ochrony Orłów, Marcin Kaczmarek. Puchacz, jeszcze tego samego dnia, został przetransportowany do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt w Szczecinie.

REKLAMA

Jak powiedział nam Marcin Kaczmarek, po wstępnych badaniach okazało się, że ptak jest jedynie osłabiony i wygłodzony. Nie odniósł żadnych obrażeń fizycznych i po regeneracji, powróci nad barlineckie lasy. Im szybciej się to stanie, tym lepiej. Puchacz jest ptakiem, tak jak wspomnieliśmy, podlegającym ścisłej ochronie gatunkowej. Nie mógł on więc zostać przewieziony do jednego z barlineckich weterynarzy. Opieką nad dzikimi zwierzętami, zajmują się tylko wyspecjalizowane ośrodki. Dlatego też w tym przypadku, bardzo przydała się wiedza osób podejmujących puchacza z wody.

 

M.Przybylska

 

Foto: Marcin Kaczmarek

barlinek

barlinek

 

Komentarze

Dodaj komentarz


Wpisy wulgarne, zawierające błędy ortograficzne, kłótnie, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane DUŻYMI LITERAMI), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Nie odpowiadamy na anonimowe komentarze. Prosimy zaloguj się lub zarejestruj. Rejestracja jest jednoznaczna z akceptacją regulaminu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - napisz do nas . lub użyj przycisku "Zgłoś administratorowi". Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy.