pldaenfrdeuk


 wtorek 12 listopada 2019r.   imieniny: Jonasz, Krystyn, Witolda

Reklama

A A A
Image
Bajeczna wyspa
Być może nie jest wielka, jeden dzien wystarczy by objechać ją wokół, ale znaczenie dla turystyki Indonezji stawia ją na pierwszym miejscu, jako najbardziej popularne turystycznie miejsce w Indonezji. To oczywiscie Bali. Wyspa jak z bajki, choć jest częścią Indonezji to tak od niej różna.

Bali to rownież najbardziej przyjazne turystom miejsce, zarówno pod względem infrastrukturalnym, jak i mentalnosci osob ja zamieszkujących. W odróżnieniu do pozostałych wysp gdzie dominuje Islam, Bali w ponad 90% to Hinduiści. Nie usłyszymy, więc nawoływania do modlitwy z meczetu, nie ma kobiet z tradycyjnym dżilbabem – chustą - na głowie, ale w zamian w każdym ogrodzie, przy niemal każdym domu pobudowane są małe świątynie. Piękno hinduistycznych ceremonii sprawia, że dwa razy dziennie przed domami, sklepami ludzie stawiają małe paczuszki z darami i kadzidełkami.

Zadziwiające są również drzewa opasane zwojami kolorowego materiału według balijskich wierzeń to siedziby duchów. Każde z nich jest czyimś domem, któremu należy się szacunek. Przy każdej uliczce znajduje się hinduska świątynia, z której dochodzi przyciągająca uwagę muzyka i zapachy wonnych kadzideł. Ludność zamieszkująca wyspę pielęgnuje pieczołowicie tradycje i kulturę.  Nie należy się dziwić widząc większość mężczyzn noszących tradycyjne czapki na głowach czy stroje przypominające spódnice. Bali to także jezyk, jezyk balijski, który zupełnie różni się od indonezyjskiego. Różnica polega na tym, że posługują się oni nie literami a... obrazkami. Oczywiście każdy Balijczyk jest co najmniej dwujęzyczny, bo język indonezyjski jest przecież językiem oficjalnym. Większość mieszkańców mająca kontakty z turystami mówi po angielsku lub niemiecku.

Wszyscy, którzy byli choćby raz na Bali, kojarzą wyspę z Kutą. Kuta to najbadziej popularna miejscowość w południowej części wyspy. Tutaj znajduje się międzynarodowe lotnisko Ngurah Rai. To tutaj znajdziemy piękne hotele, wystawne restauracje, tłoczne nocne kluby i przede wszystkim szeroką piaszczystą plażę. Może nie jest to najpiękniejsza plaża na wyspie ale na pewno widok zachodzącego słońca oglądany właśnie z tego miejsca sprawi, że wspomnienia z wakacji spędzonych na Bali na długo zostaną w naszej pamięci . To tu oblrzymie fale stwarzają doskonałe warunki do uprawiania surfingu. Osoby nie lubiące gwaru turystycznego hubu powinny udać się kilka kilometrów na północ od Kuty. Seminyak, Legian i Tuban - bliźniacze Kucie miasteczka, zlokalizowane przy tej samej szerokiej plaży, ale już dużo spokojniejsze.

W języku angielskim „Dreamland” oznacza bajkowy ląd. Na Bali „Dreamland” to najpiękniejsza plaża. Krystalicznie czysta woda, o turkusowym zabarwieniu z olbrzymimi falami, śnieżnobiałym piaskiem i strzelistymi wapiennymi klifami tworzą krajobraz niczym z bajki. Dostać się tam nie jest łatwo gdyż plaża znajduje się kilkanaście kilometrów od centrum turystycznego wyspy, nie znajdziemy tu hoteli „wpychających się” na plaże, ale znajdziemy za to zapierające dech widoki.

Mylne byłoby stwierdzenie, że Bali to tylko plaże, słońce i morze. Wyspa ta ma znacznie więcej do zaoferowania. Położona wśród porośniętych zieloną dżunglą miejscowość Ubud to oaza spokoju. Tu możemy się wybrać na trekking po dżungli w poszukiwaniu ukrytych świątyń, tu możemy kupić najpiękniejsze pamiątki. Ubud znane jest również z wyrobu tradycyjnego rzemiosła z którego Bali słynie na całym świecie. Bardziej na północ, w centralnej części wyspy znajdują się wulkany. Grzechem byłoby nie odwiedzić jednej z najbardziej malowniczych świątyń na Bali – Tanah Lot.  Położona ponad 1 500 m. n. p. m., nad jeziorem w dawnym kraterze wulkanicznym  świątynia jest jednym z miejsc, które na wyspie trzeba zobaczyć! Bali to naprawdę wyspa dla każdego, każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Trekking w dżungli, wspinaczka po wulkanach czy wylegiwanie się na plaży to tylko niektóre rzeczy które wyspa oferuje.

Dla mnie Bali to miesce weekendowych wypadów, dotrzeć tu mogę nocnym autobusem, lub w niespełna godzinę samolotem. Za każdym razem gdy tu przyjeżdżam odkrywam coś nowego. W zeszłym tygodniu po raz pierwszy spróbowałem surfingu. Przy odrobinie sprytu i umiejętnego planowania wydatków koszt wyjazdu zamyka się w 150 złotych. To sprawia, że na Bali z pewnością będę wracał nie raz...

Robert

{jgxgal folder:=[images/stories/aktualnosci/bali/]  title:=[Foto: Robert Szulc] cols:=[4]}

Dodaj komentarz

Wpisy wulgarne, zawierające kłótnie (tzw. trolling), obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane DUŻYMI LITERAMI), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Nie odpowiadamy na anonimowe komentarze. Nie publikujemy komentarzy z błędami ortograficznymi. Prosimy zaloguj się lub zarejestruj. Rejestracja jest jednoznaczna z akceptacją regulaminu.

Kod antyspamowy
Odśwież