pldaenfrdeuk


 czwartek 12 grudnia 2019r.   imieniny: Aleksander, Dagmara, Suliwoj

Reklama

A A A
0 1 1 1 1 1

Tylko dziś 28 listopada, strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Barlinku, dwukrotnie wyjeżdżali do pomocy osobom, do których na czas nie mogła dotrzeć karetka Pogotowia Ratunkowego. Pierwsze zgłoszenie przyszło ok. godz. 14.00 z ulicy Stodolnej. 

Tam pomocy wymagał leżący pod klatką mężczyzna. Drugie zgłoszenie napłynęło niecałe 30 minut później z ulicy Spokojnej, gdzie pomocy potrzebował mężczyzna leżący na chodniku z zakrwawioną głową.

 

REKLAMA

Przy ul. Stodolnej na przyjazd karetki czekano ok. 30 minut (karetka jechała z Pyrzyc). W międzyczasie pacjent został wstępnie opatrzony przez strażaków. Po przewiezieniu poszkodowanego do szpitala, ta sama karetka została skierowana na ul. Spokojną. Tam poszkodowanym zajmowali się już strażacy i załoga śmigłowca LPR, który został zadysponowany z uwagi na brak karetki w Barlinku.

Śmigłowiec odleciał bez pacjenta, bowiem nie wymagał on transportu lotniczego. Ranny mężczyzna został przetransportowany do barlineckiego szpitala. 

 

monikary

 

barlinek