pldaenfrdeuk


 wtorek 22 października 2019r.   imieniny: Filip, Halka, Kordula

Reklama

A A A

Grupa osób ze Stargardu ale i Szczecina, Barlinka, Lutówka, Moczydła w dniach 22-31 października 2018 r. wyjechała, aby je odnaleźć i przypomnieć. Była to wyjątkowa forma uczczenia 100-lecia Niepodległości Polski. Wyprawę zorganizowano staraniem kolegiackiej parafii pod wezwaniem NMP Królowej Świata w Stargardzie oraz II Liceum Ogólnokształcącego im. C.K. Norwida w Stargardzie.

Przewodnikiem, który pomagał odkrywać te miejsca był ks. Marcin Miczkuła, natomiast po wiecznym mieście był proboszcz stargardzkiej parafii ks. kan. dr Janusz Posadzy. Była to podróż bogata w niesamowite przeżycia i niespodzianki. Ich kulminacja miała miejsce na Placu Świętego Piotra w Rzymie, gdzie w środę, 24 października, wraz z ks. kan. dr. Januszem Posadzym, kustoszem stargardzkiej kolegiaty, Ewą Sową, wiceprezydent Stargardu, mogliśmy uczestniczyć bezpośrednio w spotkaniu z papieżem Franciszkiem podczas Audiencji Generalnej.

REKLAMA

W naszej grupie byli uczniowie II LO w Stargardzie razem z dyrektorem Andrzejem Kałużą i katechetą ks. Marcinem Miczkułą, a także uczniowie innych stargardzkich szkół. Pojechali oni wraz z nauczycielami ze specjalną misją. Przygotowali na pamiątkę uczczenia 100 rocznicy zakończenia I wojny światowej i 100-lecia niepodległości Polski „Kartkę Pokoju”. Tekst orędzia umieszczonego na kartce został przetłumaczony na sześć języków: włoski, hiszpański, francuski,  niemiecki, angielski i rosyjski. Zostały one następnie, 11 listopada 2018 r. (pamiętna data), dzięki współpracy z Pocztą Polską oznaczone okolicznościowym stemplem i specjalnym datownikiem, i rozesłane do wszystkich przywódców świata z apelem o pokój. Kartki te, troje uczniów wraz z ks. M. Miczkułą i dyrektorem A. Kałużą przedłożyli papieżowi w bezpośrednim spotkaniu i uzyskali błogosławieństwo dla tej idei. Papież Franciszek pobłogosławił dwóm polskim inicjatywom na rzecz pokoju i solidarności – „Kartce Pokoju” i Dniowi Solidarności z Kościołem Prześladowanym. Ojciec Święty mówił o tym pozdrawiając polskich pielgrzymów przybyłych na audiencję. Za źródłem – Radio Watykańskie zacytuję słowa papieża. „Witam polskich pielgrzymów. Pozdrawiam szczególnie profesorów i uczniów Liceum im. Norwida ze Stargardu, promotorów inicjatywy nazwanej „Kartka Pokoju” – apelu o pokój, który zredagowali po solidnym studium nauczania Papieży XX i XXI wieku, i który z okazji 100-lecia niepodległości Polski zostanie rozesłany do przywódców wszystkich krajów świata”. „To piękna idea” – powiedział Papież Franciszek przyjmując od licealistów ze Stargardu „Kartkę Pokoju”. Otrzymał także książkę zawierającą sto modlitw na stulecie niepodległości napisanych przez uczniów i nauczycieli II LO, przetłumaczonych także na język włoski. Pierwszą modlitwę napisał dyrektor szkoły Andrzej Kałuża.

O idei kartki powiedziała w wywiadzie do Radia Watykańskiego także uczestniczka spotkania. „W naszym liceum w czasie tegorocznym rekolekcji przerabialiśmy treść orędzi na temat pokoju papieży XX i XXI wieku. (św. Jana XXIII oraz św. Pawła VI, św. Jana Pawła II, Benedykta XVI oraz Franciszka). Po kilkudniowej lekturze tych tekstów wypracowaliśmy szkolne orędzie pokoju. Jedna z koleżanek namalowała specjalną kartkę i właśnie na niej zamieściliśmy to orędzie, które zostanie przesłane do wszystkich przywódców państw świata – mówi Radiu Watykańskiemu Karolina Cokan, uczennica stargardzkiego liceum, która uczestniczyła w audiencji. 11 listopada, czyli w rocznicę zakończenia I wojny światowej iskra pokoju wyjdzie ze Stargardu do wszystkich państw na świecie. Przyjechaliśmy specjalnie do Rzymu z delegacją szkoły i miasta, aby Ojciec Święty, który jest wielkim orędownikiem pokoju pobłogosławił naszą inicjatywę, by wydała ona obfite owoce. Mieliśmy okazję na audiencji podejść do Ojca Świętego, który pobłogosławił nas i kartki z orędziem pokoju. Dla mnie osobiście to było cudowne przeżycie, które dało mi jeszcze większą siłę do działania w sprawach Kościoła, narodu polskiego i świata”.

To niesamowite bliskie spotkanie z Ojcem Świętym dostarczyło każdemu z nas uczestników, wzruszenia i  pozostanie w pamięci na zawsze. 

Po audiencji generalnej szukaliśmy poloników na Placu Św. Piotra i one są. Po prawej stronie na posadce placu idąc do bazyliki znajduje się tablica z inskrypcją upamiętniającą miejsce, w którym Jan Paweł II został postrzelony przez Ali Ağcę 13 maja 1981 r. Natomiast podnosząc wzrok ku górze pośród 140 posagów świętych mających 3 metry wysokości znajdujących się na szczycie kolumnady proj. Berniniego odnaleźć możemy jedynego umieszczonego tu, z polskich świętych św. Jacka Odrowąża. Rzeźbę wykonał Lazzaro Moreli. Jest to 3 figura znajdująca się z lewej strony od portyku, naprzeciwko lewej fontanny. Atrybutami św. Jacka są monstrancja trzymana w prawej ręce i liść wawrzynu w lewej.

 

barlinek

 

Następnie byliśmy w Bazylice Św. Piotra, gdzie idąc śladami polskości był czas na zadumę i modlitwę przy grobie św. Jana Pawła II. Nawiedziliśmy grobowiec papieża Piusa XI Achille Ratti. On to, na długo przed swoim wyborem pełnił funkcję nuncjusza apostolskiego w obleganej przez bolszewików Warszawie. Wraz z ambasadorem Turcji jako jedyni z dyplomatów pozostali w stolicy, broniącej się przed bolszewicką nawałą… W podziemiach bazyliki jest także miejsce złożenia doczesnych szczątków Papieża Jana Pawła I, który był na stolicy piotrowej niedługo, bo zaledwie 33 dni. W tym czasie wydał tylko jeden dekret, ale dotyczący naszego terenu – Diecezji Szczecińsko-Kamieńskiej. Było to przeniesienie biskupa Jerzego Stroby ze Szczecina do Poznania. J. Stroba był pierwszym bp.  ordynariuszem Szczecińsko-Kamieńskim od 28 czerwca 1972 r. Następnie mianowany został arcybiskupem metropolitą poznańskim 21 września 1978 r. przez papieża Jana Pawła I (jedyny biskup nominowany przez tego papieża). W bazylice znajduje się miejsce pochówku Marii Klementyny Sobieskiej - jednej z czterech kobiet, spoczywających w Bazylice. Zwiedziliśmy także Muzea Watykańskie, gdzie pośród niezliczonych zbiorów w jednej z sal zwanej Salą Sobieskiego podziwialiśmy obraz Jana Matejki „Bitwa pod Wiedniem”. Niesamowita jest Kaplica Sykstyńska z freskami zdobiącymi jej ściany i sklepienie, a największym jest Sąd Ostateczny wykonany przez Michała Anioła. Wszyscy pozostawaliśmy jeszcze długo pod wrażeniem jej ogromnego piękna.  

W samym Rzymie byliśmy w kilku zaledwie miejscach, ale niezwykle ważnych i pięknych. Odważni włożyli dłoń w Usta Prawdy znajdujące się w przedsionku Bazyliki Santa Maria in Cosmedin. W tej bazylice, w jednym z bocznych ołtarzy, przechowywane są relikwie - czaszka św. Walentego. Byliśmy na Schodach Hiszpańskich, na Kapitolu gdzie znajduje się pomnik konny Marka Aureliusza. Pomnik ten był inspiracją dla Bertela Thorvaldsena, który wykonał pomnik księcia Józefa Poniatowskiego. Możemy go podziwiać na Krakowskim Przedmieściu przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie. Byliśmy przy Koloseum, Forum Romanum, Forum Trajana,  przy Ołtarzu Ojczyzny - pomniku Wiktora Emanuela II. Byliśmy także przy Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim i Papieskim Instytucie Biblijnym, na których to uczelniach studiują także księża z Polski. Wrzuciliśmy monety do najsłynniejszej i dla mnie najpiękniejszej rzymskiej, barokowej Fontanny di Trevi. Rozsławiła ją scena kąpieli w jej wodach Sylvi, którą grała szwedzka aktorka Anita Ekberg w filmie „Słodkie życie” (La Dolce Vita) Federico Felliniego.

 

barlinek

 

Pielgrzymując po Italii dotarliśmy do innych ważnych dla nas Polaków miejsc. Byliśmy w mieście Reggio nell’ Emilia, w którym Józef Wybicki napisał Pieśń Legionów Polskich we Włoszech, i którą, na cześć generała Dąbrowskiego, nazwano Mazurkiem Dąbrowskiego. Pieśń uznana została w 1927 r. za polski hymn narodowy. Po raz pierwszy zaśpiewany publicznie 20 lipca 1797 roku, właśnie w Reggio nell’ Emilia. Ten fakt został upamiętniony tablicą umieszczoną na lewym skrzydle pałacu biskupiego, znajdującego się przy placu Piazza Camillo Prampolini, gdzie byliśmy i również po raz pierwszy na naszej patriotycznej pielgrzymce odśpiewaliśmy hymn.

Kolejnym ważnym miastem była Bolonia. To tu na Uniwersytecie Bolońskim - najstarszym uniwersytecie w Europie, studiowali m.in.: arcybiskup gnieźnieński Wincenty Kadłubek i astronom Mikołaj Kopernik, którego popiersie znajduje się obok wejścia do Aula Magna. Uczelnia miała też w swojej historii polskiego rektora, którym był Jan Polak. W 1879 r. powstała tu Akademia Historii i Literatury Polskiej i Słowiańskiej im. A. Mickiewicza. Jej założycielami byli: Domenico Santagata, Teofil Lenartowicz i Artur Wołyński, a współpracowali z nią m.in. Henryk Siemiradzki i Jan Matejko. Chodziliśmy pod charakterystycznymi dla uliczek Bolonii podcieniami domów, chroniąc się przed silnymi jeszcze o tej porze roku promieniami słonecznymi. Widzieliśmy też charakterystyczne krzywe wieże, zbudowane na początku XII wieku. Ta bardziej krzywa uwieczniona została w „Boskiej Komedii” Dantego. W Bolonii znajduje się największy we Włoszech polski cmentarz wojskowy. Był to pierwszy cmentarz, na którym byliśmy, aby oddać cześć żołnierzom polskim poległym w walkach na ziemi włoskiej w II Wojnie Światowej. Kolejne to: najbardziej znany na Monte Cassino, w Loreto i najbardziej na południu Włoch położony cmentarz w Casamassima. Na każdym z nich odmówiliśmy modlitwę, zapaliliśmy znicze i w otoczeniu flag Polskiej i Stargardu odśpiewaliśmy nasz hymn narodowy.

Intrygującym miastem na naszej trasie był Neapol. Zaskoczył nas „ciasnotą” i bałaganem. To przeciwieństwo przestronnego Rzymu. Zupełnie inne włoskie miasto od tych, które zwiedzaliśmy. Podczas wyjazdu do Włoch Henryk Sienkiewicz w Neapolu pracował nad powieścią „Quo vadis”. Pierwszy włoski przekład „Quo vadis” opublikowany został właśnie tu, w 1897 r. na łamach gazety „Corriere di Napoli” i cieszył się niebywałym powodzeniem. My wspinając się w górę uliczki Salvatore Tomassi, doszliśmy do kościoła San Giuseppe dei Vecchi e Immacolata di Lourdes. Jest on wciśnięty między budynki mieszkalne i z zewnątrz trudno stwierdzić że to kościół. Ale warto było podjąć się sporego wysiłku by do niego dotrzeć. W jego wnętrzu znajduje się grobowiec ojca Dolindo. Napisał on w 1940 roku jedną z najkrótszych modlitw „Jezu, Ty się tym zajmij”. Ojciec Dolindo w liście do hrabiego Witolda Laskowskiego z 2 lipca 1965 roku, przepowiedział polskiego papieża i upadek komunizmu. To miejsce jest licznie odwiedzane przez Polaków.

Następnie przyjechaliśmy do Bari. Z tego dalekiego miasta do Krakowa przybyła księżniczka Bona Sforza, by poślubić Zygmunta I Starego i zostać Królową Polski. Po objęciu tronu przez jej syna Zygmunta Augusta powróciła do rodzinnego miasta. Została pochowana w Bazylice Św. Mikołaja. Tam w ołtarzu głównym romańskiej bazyliki znajduje się piękny manierystyczny nagrobek królowej z 1593 r. ufundowany przez jej córkę Annę Jagiellonkę. W kościele znajdują się również relikwie św. Mikołaja i jego posąg ubrany w bardzo kolorowe stroje. Samo Bari jest urocze, czyste z piękną plażą i portem.

Loreto, następne miejsce na trasie wyszukiwania poloników w Italii. Tam, w bazylice loretańskiej, w sąsiedztwie Nazaretańskiego Domku Maryi, znajdują się kaplice narodowe, i ta dla nas najważniejsza kaplica Polska poświęcona Sercu Pana Jezusa. Prace przy jej urządzeniu trwały od 1913 r. do 1939 r. W ołtarzu kaplicy znajduje się obraz Serca Pana Jezusa, nawiązujący do wyobrażenia Zbawiciela z wizji św. Małgorzaty Alacoque. Postaci Jezusa towarzyszą święci: po prawej stronie św. Jacek Odrowąż i św. Andrzej Bobola, po lewej św. Małgorzata Alacoque i św. Kinga. Malowidła są dziełem włoskiego artysty Arturo Gatti, który by dobrze wywiązać się z zadania odwiedził dwukrotnie Polskę. W centralnym miejscu sklepienia namalował postać Najświętszej Maryi Panny, wyobrażonej jako Królowa Polski. Ściany boczne kaplicy zdobią malowidła, prezentujące  bitwy stoczone w obronie ojczyzny i wiary. Jedno z nich przedstawia Wiktorię Wiedeńską z 1683 r., drugie Cud nad Wisłą w roku 1920. Witraż, także dzieło Arturo Gatti już powojenny, przedstawia autentyczne wydarzenie z czasów II wojny światowej. Jest tam scena pożaru bazyliki, którą ugasili polscy żołnierze z oddziału Ułanów Karpackich II Korpusu Armii Generała Andresa. Witraż odsłonięto 19 lipca 1954 roku. Drugi polski akcent w Loreto, to położony opodal bazyliki cmentarz (który odwiedziliśmy) z grobami naszych żołnierzy z 1944 r., którzy zginęli między innymi w bojach o pobliską Ankonę.

Byliśmy w San Giovanni Rotondo, w sanktuarium św. Ojca Pio. Tam jedyny raz spotkali się osobiście Ojciec Pio i Karol Wojtyła w kwietniu 1948 roku. Jan Paweł II, napisał we wspomnieniach „Pamiętam ten dzień w 1948 roku, gdy w kwietniowy wieczór jako student Angelicum przyjechałem do San Giovanni Rotondo, żeby zobaczyć Ojca Pio i uczestniczyć w jego mszy świętej i, jeśli to możliwe, żeby się u Niego wyspowiadać”.

Nawiedziliśmy Sanktuarium Św. Michała Archanioła znajdujące się na górze Gargano, w mieście Monte Sant’Angelo – jest ono od 2011 r. wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Od 1996 roku sanktuarium opiekują się polscy księża ze zgromadzenia św. Michała Archanioła, potocznie zwani michalitami.

Padwa, to również miasto gdzie odnaleźliśmy polskie akcenty. Bardzo widoczne, bo na centralnym placu Prato della Valle na wyspie Memmia, która otoczona jest kanałem w kształcie elipsy, i przy którym w latach 1775 - 1838 ustawiono 78 posągów sławnych postaci, wykonanych z kamienia z Vicenzy. Pośród nich są dwa szczególne, przedstawiające polskich królów: Stefana Batorego i Jana III Sobieskiego.

Zostały one podarowane miastu przez króla polskiego Stanisława Augusta Poniatowskiego. Byliśmy również w Sanktuarium Św. Antoniego, gdzie w jednej z bocznych kaplic pośród wielu relikwii znajdują się także polskich św.: Jana Pawła II i siostry Faustyny Kowalskiej. Jest także kaplica polska poświęcona św. Stanisławowi fundacji Mikołaja Ossolińskiego. Pośród wielu tablic i epitafiów jest tam popiersie Jana III Sobieskiego. W 1899 r. ozdobił ją freskami polski artysta Tadeusz Popiel, współautor m.in. „Panoramy Racławickiej”. Padwa kojarzy się także z uniwersytetem, powstałym już w początkach XIII w., na którym kształcili się m.in. Mikołaj Kopernik, Jan Kochanowski.

Chociaż grupa była bardzo zróżnicowania, to szybko się poznaliśmy i rozumieliśmy. Wspólne emocje związane z przeżywaniem nawiedzanych miejsc, z pewnością temu sprzyjały. Każdy miał indywidualny czas, żeby przedstawić intencje, które zabrał ze sobą w sercu. Dzięki tej podróży poznaliśmy piękno materialne i duchowe miejsc związanych z Polską. Wracaliśmy szczęśliwsi i bogatsi o nowe wrażenia i przeżycia. Była to niezwykła i zapadająca mocno w pamięci forma uczczenia 100-lecia Niepodległej. Ta wyprawa dała nam możliwość spojrzenia na wyjątkowy jubileusz Odrodzonej Rzeczpospolitej, której droga do wolności wiodła również przez miasta ziemi włoskiej.

Grzegorz Przybylski

 

 

Dodaj komentarz

Wpisy wulgarne, zawierające kłótnie (tzw. trolling), obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane DUŻYMI LITERAMI), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Nie odpowiadamy na anonimowe komentarze. Nie publikujemy komentarzy z błędami ortograficznymi. Prosimy zaloguj się lub zarejestruj. Rejestracja jest jednoznaczna z akceptacją regulaminu.

Kod antyspamowy
Odśwież