sobota 21 maja 2022r.   imieniny: Donata, Jan, Kryspin, Wiktor

Reklama

Auto Serwis Barlinek

Gomex Krzysztof Goryński

Usługi dźwigowe - StalMaks Krzysztof Gilewicz

A A A
5 1 1 1 1 1 Ocena 5.00 (5)
WSPOMNIENIE – PIERWSZY WICEBURMISTRZ

Wprawdzie od premiery wydawnictwa „Śladami pionierów Barlinka” mija już 3 lata, to przez ten czas wielokrotnie do niego powracam i wspominam pracę nad jego powstawaniem. Szczególnie dużo wysiłku jako autorzy włożyliśmy w wyszukiwanie i opisywanie konkretnych osób, dzięki których poświęceniu powstawał polski Barlinek.

 

REKLAMA

O pierwszym burmistrzu Franciszku Biedzie pisałem w 2020 roku. Teraz pomyślałem, że trzeba przypomnieć drugą ważną postać. Mianowicie pierwszego wiceburmistrza Barlinka Zygmunta Baumanna. W kwietniu 2022 r. właśnie minęła 107 rocznica jego urodzin.

Będąc młodzieńcem został powołany do służby wojskowej, którą miał zakończyć w 1939 roku. Ale jak wiadomo wybuchła II wojna światowa. Pozostał w wojsku i walczył. Po kapitulacji żołnierzy zwalniano do domów. Wtedy Niemcy ich wyłapywali i umieszczali w obozach jenieckich. Zygmunt Baumann został jeńcem Oflagu II D – Gross-Born (obecnie miasto Borne Sulinowo). Następnie w 1940 r. uzyskał status robotnika przymusowego III Rzeszy i został zwolniony z Oflagu. Trafił do pracy do zakładu W. Jahnke w Berlinchen (do naszego Barlinka), gdzie pracował do końca wojny.

Po jej zakończeniu na początku 1945 r. Zygmunt Baumann przez Komendanta Wojennego ZSRR Michaiła Zajkina został wyznaczony na tymczasowego wiceburmistrza miasta Berlinchen. Ta nominacja została następnie potwierdzona przez Obwodowego Pełnomocnika Rządu RP w Myśliborzu. Stanowisko wiceburmistrza wraz z burmistrzem Franciszkiem Biedą pełnili do października 1945 r. Później pracował w tartaku i jednocześnie w latach 1946-1949 był nauczycielem w Państwowym Gimnazjum Handlowym ucząc rysunku technicznego i technik reklamy. Wyjechał z Barlinka z rodziną – żoną Zofią i trzema synami w 1951 r. do Leszna, gdzie zmarł w 1964 r. W wyniku nakazu – zarządzenia z 1952 r. w sprawie pisowni nazwisk i imion w dowodach osobistych musiał skrócić nazwisko o jedno „n”.

 

Fotografię uzyskałem dzięki pomocy zarządcy cmentarza parafialnego w Lesznie, za co serdecznie dziękuję.

 

Przypominam w tym miesiącu tę ważną dla Barlinka (powojennego Berlinka) postać nie przypadkowo. Przecież maj to miesiąc Maryjny. A cóż ma z majem wspólnego Zygmunt Baumann? Otóż ma. I to bardzo wiele. Ma przez każdy maj, a tak naprawdę, to przez cały rok. Jak człowiek, który trafił do niemieckiego Berlinchen przymusowo, po zakończeniu II wojny pozostał w nim dobrowolnie i przez kilka lat mieszkał już w polskim Barlinku piastując różne funkcje – także społeczne, można powiedzieć, pozostał w nim do dziś, a co ciekawe pozostaje cały czas? Do rozwiązania tej ciekawej sprawy, a może dla starszych do jej przypomnienia przyczynili się autorzy ww. publikacji. Zachowały się wspomnienia innego z pionierów – Jana Tomaszewskiego, mówiące o tych powojennych latach, które pomogły, a właściwie potwierdziły zebrane informacje.

Zygmunt Baumann pozostanie w Barlinku dzięki swojej pracy i umiejętnościom plastycznym, które rozwijał np. będąc w Oflagu gdzie rysował i malował kolegów – współwięźniów.  A w Barlinku … ? Jest on autorem obrazu znajdującego się w ołtarzu głównym w kościele pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny. Wracając do Jana Tomaszewskiego – pisze on w swoich wspomnieniach:

 

Ten kościół barlinecki przy rynku zanim został przygotowany przez ks. Józefa Czaprana ze Lwowa, trzeba było w nim to i owo zrobić. Wyrwę po pocisku na wieży zamurowali pracownicy z Tartaku B pod kierownictwem inż. Brunona Bartkowskiego. Zygmunt Baumann na zlecenie ks. Czaprana namalował nowy obraz NMP z gorejącym sercem w tonacji błękitu i bieli i delikatnych konturach …

 

 Foto: Parafia Barlinek

 

Dlatego też, uczestnicząc w różnych kościelnych uroczystościach, patrząc na ołtarz i wyeksponowany w nim obraz, wspomnijmy jego autora. Człowieka skromnego, który swoją pracą zapoczątkował na tych terenach polskość i pozostawił bodaj najważniejszy swój element, akcent w nowej historii Barlinka. Ten jedyny w swoim rodzaju błękitny wizerunek Maryi, symbol wiary, wyróżniający barlinecki kościół, pośród wielu innych kościołów.

Tekst powstał na podstawie materiałów przygotowanych do publikacji „Śladami pionierów Barlinka” – autorzy: Ewa Dzierbunowicz, Stanisław Rewers, Grzegorz Przybylski. O losach wiceburmistrza jak i innych mieszkańców Barlinka można dowiedzieć się z ww. lektury.

 

Grzegorz Przybylski

 

Komentarze

Dodaj komentarz


Wpisy wulgarne, zawierające błędy ortograficzne, hejt, kłótnie, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane DUŻYMI LITERAMI), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Nie odpowiadamy na anonimowe komentarze. Zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj? Napisz do nas redakcja@barlinek24.pl lub użyj przycisku "Zgłoś administratorowi". Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy. Prosimy nie podpisywać anonimowych komentarzy z imienia i nazwiska.

Twój komentarz nie został opublikowany? Skorzystaj z fb i komentuj pod postem na naszym profilu B24.